Za ponad dwa miesiące wejdzie w życie tzw. ustawa śmieciowa, czyli nowela ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która przewiduje m.in. przejęcie przez gminy obowiązku gospodarowania odpadami. Dla ich mieszkańców oznacza nakaz segregacji śmieci, a dla firm recyklingowych — większy strumień surowca, a zatem możliwość większych zysków.

- Jestem zwolennikiem ustawy, bo mieszkańcy będą zmuszeni do segregacji i skończy się świadome niepłacenie podatków [właściciele nieruchomości będą uiszczać gminie opłatę za gospodarowanie odpadami — red.]. W konsekwencji gwałtownie zwiększy się strumień surowców wtórnych — uważa Adam Krynicki, prezes giełdowej firmy Krynicki Recykling, która sprzedaje uzdatnioną stłuczkę szkła oraz dokumenty potwierdzające recykling (DPR).
- Zakładamy, że faktycznie strumień odpadów będzie większy, ale za tym musi iść jakość zbieranego surowca. W przypadku szkła powinno ono trafiać do firm recyklingowych już posegregowane. Jeśli tak nie będzie, automatycznie będą nam rosły koszty — dodaje Zygmunt Lula, prezes Recykling Centrum, zajmującej się pozyskiwaniem i przetwarzaniemstłuczki szkła opakowaniowego.
Więcej przeczytasz w archiwum