Śmieciowa ustawa zaszkodzi metalom

opublikowano: 27-06-2018, 22:00

Ustawa o odpadach, której projekt trafił pod obrady Sejmu, może uderzyć w branże metalową i recyklingu — alarmują przedstawiciele tych sektorów

Zdaniem przedstawicieli Izby Gospodarczej Metali Nieżelaznych i Recyklingu (IGMiNR), nowe przepisy zawarte w projekcie ustawy o odpadach mogą zagrozić konkurencyjności polskich firm działających w tym sektorze i ograniczy jego rozwój. — Ustawa w proponowanym kształcie ograniczy poziom recyklingu w Polsce, utrudniając realizację krajowej polityki ekologicznej, wynikającej z unijnych wymogów. Dlatego apelujemy o skierowanie projektu do dalszych konsultacji — mówi Kazimierz Poznański, prezes IGMNiR.

Roczne przychody polskiej branży metali nieżelaznych i recyklingu sięgają 30 mld zł. Aż dwie trzecie z tego pochodzi z eksportu.
Zobacz więcej

PROEKSPORTOWY BIZNES:

Roczne przychody polskiej branży metali nieżelaznych i recyklingu sięgają 30 mld zł. Aż dwie trzecie z tego pochodzi z eksportu. Fot. Fotolia

Izba wskazuje m.in. na to, że proponowane przepisy wprowadzą nieuzasadnione ograniczenia i narażą przedsiębiorców na dodatkowe koszty, wynikające m.in. z istotnego podwyższenia opłat skarbowych za międzynarodowy transport odpadów, do których zaliczony jest złom. Obecnie rodzime firmy sprowadzają z zagranicy ok. 400 tys. ton i eksportują ok. 500 tys. ton różnego rodzaju złomu rocznie.

Z peryferii do miast

Planowane jest też ustawowe ograniczenie magazynowania odpadów do 1 roku, co w znacznie większym niż dotychczas stopniu narazi branżę na ryzyko zmian cen surowca. Dotąd bowiem, przy dużych wahaniach tych cen, firmy przechowywały surowiec do czasu, aż podrożeje do odpowiedniego poziomu, co zabezpieczało je przed stratami.

Ponadto projekt wprowadza m.in. ograniczenia dotyczące prowadzenia działalności związanej z recyklingiem na terenach, które nie mają miejscowego planu zagospodarowania. Tymczasem część gmin, ze względu na duże koszty, nie uchwala takich planów (bazuje na decyzjach o warunkach zabudowy).

Według Izby, powyższa regulacja spowoduje, że dotychczasowa działalność związana z recyklingiem metali nieżelaznych będzie się musiała przenieść z dalekich obrzeży miast w miejsca objęte planem, które najczęściej znajdują się bliżej intensywnej zabudowy mieszkaniowej.

Projekt ustawy wprowadza też zapis o własności terenu, na którym odbywa się zbieranie odpadów niebezpiecznych. Taki zapis doprowadzi do spadku poziomu recyklingu niektórych odpadów niebezpiecznych, np. zużytych akumulatorów kwasowo-ołowiowych, w Polsce (obecnie jest to już prawie 100 proc.). Ze względu na brak tytułu własności zlikwidowanych bowiem zostanie wiele miejsc przyjmowania tego typu odpadu.

Zaskakująca stal

Branża recyklingu metali zatrudnia bezpośrednio kilkanaście tysięcy osób, a pośrednio daje kilkadziesiąt tysięcy. Na tym segmencie bazuje rozwój znacznej części krajowego przemysłu m.in. motoryzacyjnego,zbrojeniowego, transportowego czy energetycznego. Na recyklingu, jak wynika z danych IGMiNR, opiera się obecnie 20 proc. przetwórstwa miedzi, 80 proc. — ołowiu i całe przetwórstwo aluminium.

Nowe przepisy regulują nie tylko działalność dostawców złomu metali nieżelaznych i przetwarzających je firm, ale także przedsiębiorców zbierających złom i hut produkujących z niego stal i produkty takie jak blachy stoczniowe czy zbrojeniowe, pręty budowlane, profile itp.

— Przesłaliśmy naszą opinię do projektu. Prosiliśmy o spotkanie, ale nasz głos nie został wysłuchany. Złom stalowy został potraktowany tak samo jak odpady łatwopalne, a przecież nie zalicza się do nich — twierdzi Stefan Dzienniak, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej (HIPH).

Zdziwiony nowymi przepisami jest też Przemyław Sztuczkowski, prezes Cognoru. Przypomina, że firmy z branży stalowej i złomowej przez lata walczyły o to, by złom stalowy nie był traktowany jako zwykły odpad, bo przecież jest surowcem wykorzystywanym w produkcji hutniczej.

Hutnicy krytykują m.in. zaproponowane w projekcie skrócenie czasu przechowywania odpadów. „Odpady, zgodnie z wymaganiami prawnymi, mogą być magazynowane obecnie trzy lata. Czas ich magazynowania liczy się łącznie u wszystkich posiadaczy. Ograniczenie czasu magazynowania do 1 roku może negatywnie wpłynąć na koszty transportu i odzysku” — twierdzi HIPH.

Negatywnie ocenia także proponowane w projekcie wydłużenie czasu pozyskiwania decyzji administracyjnych, związanych ze zbieraniem i przetwarzaniem złomu.

Wpływ na budowlankę

Skutki nowego prawa odczują także firmy budowlane.

Rafał Hałabura ze Stowarzyszenia Instytutu Remediacji Terenów Zanieczyszczonych twierdzi, że wprowadzenie w projekcie ustawy o odpadach wymogu opracowania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego na terenie, na którym ma być prowadzone przetwarzanie lub zbieranie odpadów, może spowodować problemy w realizacji inwestycji budowlanych.

— Zmiana przepisów jest uzasadniona w przypadku odpadów komunalnych czy przemysłowych. Natomiast grunt wydobyty w trakcie prac budowlanych nie będzie mógł być użyty przy innych budowach, ponieważ wiele z nich realizowanych jest na terenach nieobjętych miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. W szczególności dotyczy to inwestycji infrastrukturalnych, takich jak nasypy pod autostrady, drogi czy tory kolejowe. Plany zagospodarowania zostały przyjęte tylko dla około 30 proc. powierzchni kraju — szacuje Rafał Hałabura.

Skutkiem może być opóźnienie inwestycji publicznych. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska, Współpraca Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Śmieciowa ustawa zaszkodzi metalom