W Krakowie bezpieczne wartości są przekroczone 150 dni w roku, w Gliwicach i Zabrzu — 125 dni. Najgorzej jest w górskich kotlinach — w Nowej Rudzie czy Suchej Beskidzkiej. Możemy za to zapłacić nawet 4 mld zł kar. A są jeszcze skutki społeczne, zdrowotne i gospodarcze.
— Coraz więcej wydajemy na lekarstwa, częściej chorujemy i trafiamy do szpitali, a w wielu przypadkach przedwcześnie umieramy. To z powodu smogu zwiększają się koszty działania służby zdrowia i refundacji leków — twierdzi Dariusz Kraszewski ze Stowarzyszenia Zielone Mazowsze.
Tracą też przedsiębiorcy, bo efektywność pracowników oddychających zanieczyszczonym powietrzem jest mniejsza, a ich absencje chorobowe częstsze.