Spada rynek niklu - rośnie cyny

Tomasz Porada
opublikowano: 2007-07-25 00:00

Po trzech wzrostowych sesjach na rynku niklu początek tygodnia przyniósł nam znaczący spadek cen, sugerujący jednocześnie, że korektę wzrostową mamy za sobą. Kontrakty notowane na londyńskiej giełdzie towarowej spadły w poniedziałek o 4,5 proc., z 35 tys. USD do 33,5 tys. USD po tym, jak podano informacje, że zapasy tego surowca wzrosły o 4,3 proc., do 11,838 ton.

W trendzie spadkowym znajdujemy się od połowy maja, kiedy to ceny niklu surowca ukształtowały się na rekordowo wysokim poziomie 53 tys. USD za tonę i wszystko wskazuje na to, że najbliższe miesiące mogą przynieść nam dalszy spadek cen niklu. Zapasy nieprzerwanie rosną od początku roku. Ich poziom zdążył się praktycznie podwoić, a dodatkowo wielu z największych światowych konsumentów tego surowca zapowiedziało ograniczenie zużycia, co ma doprowadzić do ograniczenia kosztów.

Całkowicie odwrotnie przedstawia się sytuacja na rynku cyny, gdzie ograniczenia wydobycia w Indonezji (drugi największy na świecie producent tego surowca) doprowadziły do 10-procentowego wzrostu cen w piątek — z 14,1 tys. USD do 15,5 tys. USD za tonę.

Do takiej sytuacji doszło po tym, jak rząd indonezyjski zapowiedział ograniczenie nielegalnego wydobycia cyny przez podmioty niemające licencji. Według różnych szacunków może to doprowadzić do spadku w tym kraju produkcji o ponad 30 proc. Z drugiej strony popyt na cynę nieprzerwanie rośnie. Sytuacja na tym rynku przypomina kształtowanie się cen na rynku niklu w 2006 r., kiedy również z powodu problemów z podażą nie potrafiono sprostać rosnącemu popytowi. Aż do majowej przeceny ceny niklu zdążyły wzrosnąć prawie o 400 proc.

Tomasz Porada

X-Trade Brokers Dom Maklerski