PKB Japonii spadał o 0,7 proc. w ujęciu zannualizowanym w kwartale zakończonym w marcu. Oczekiwano spadku o 0,2 proc. W poprzednim kwartale zannualizowany wzrost wynosił 2,4 proc., po korekcie w górę o 0,2 pkt procentowego.
Miniony kwartał jest pierwszym spadkowym japońskiej gospodarki od roku. Tłumaczone jest to głównie osłabioną konsumpcją prywatną, która rosła o 0,1 proc., o połowę wolniej niż oczekiwano i najmniej od czterech kwartałów. Wydatki rządowe choć spadły nieznacznie, to stało się to po raz pierwszy od pięciu kwartałów. Negatywnie na PKB wpłynął eksport netto, obniżając go o 0,8 pkt procentowego, co wynikało głównie ze słabości popytu u największych partnerów handlowych, przede wszystkim w Chinach. Inwestycyjne pozostały jedynym pozytywnym składnikiem PKB. Wzrosły czwarty z rzędu kwartał, dodając do niego 0,7 pkt procentowego.
- Gospodarce Japonii brak motoru wzrostu biorąc pod uwagę słabość eksportu i konsumpcji, jest bardzo podatna na szoki takie jak cła Trumpa – powiedział Reutersowi Yoshiki Shinke, ekonomista Dai-ichi Life Research Institute.
