Amerykańskie rynki akcji zanotowały najgorsze rozpoczęcie kwartału od kryzysowego 2008 roku. W ciągu dwóch dni Dow Jones stracił ponad 800 pkt. Po publikacji słabych danych makro inwestorzy zaczęli obawiać się nadejścia jeszcze większego spowolnienia gospodarczego, do którego przyczynia się konflikt handlowy USA z Chinami. W środę pojawiła się zapowiedź kolejnego. Światowa Organizacja Handlu ogłosiła, że USA mogą nałożyć cła na import z Unii Europejskiej wartości 7,5 mld USD za nielegalne subsydiowanie Airbusa. Rząd USA zapowiedział, że skorzysta z tej możliwości. Rynek boi się odwetowych działań Europy i eskalacji konfliktu handlowego.
Na rynkach akcji Azji-Pacyfiku trwa ucieczka od ryzyka. W Tokio Nikkei spada o 2 proc., podobną stratę notuje giełda australijska. Główny indeks giełdy nowozelandzkiej traci 1,2 proc. Rynki akcji Tajwanu, Singapuru i Indonezji spadają od 0,5 proc. do 1,0 proc. Z powodu święta nie pracują giełdy w Korei Południowej i Chinach.