Masaże, kąpiele i sporty — propozycje nie tylko na weekend majowy
Spa to szansa dla zaniedbanych uzdrowisk na niezły zarobek, a dla zapracowanych Polaków na udany odpoczynek.
Polskie społeczeństwo robi się coraz starsze i zamożniejsze. Przed uzdrowiskami rozpościera się wspaniała przyszłość. Gorzej z teraźniejszością. Większość sanatoriów boryka się z wymagającymi remontu budynkami, brak im pieniędzy na inwestycje. Są jednak pierwsze jaskółki zmian. Już w maju uzdrowiska kłodzkie zaoferują nam plażę w górach, i to pod dachem. 150 km od stolicy, w Nałęczowie, można się obłożyć czekoladą i kąpać w greckiej glince. Także Iwonicz-Zdrój rozpoczyna bieg po klientów spa.
Zdrowie z prądem
Zespół Uzdrowisk Kłodzkich, czyli Polanica-Zdrój, Duszniki-Zdrój i Kudowa-Zdrój, dopiero planuje stworzenie spa z prawdziwego zdarzenia. Na początek, w maju, zostanie tu otwarty kryty basen ze sztuczną plażą, przy którym będzie można opalać się w świetle słonecznym. Zanim kosztujący 4 mln zł obiekt powstanie, goście kłodzkich uzdrowisk mogą korzystać z nowoczesnych zabiegów pielęgnacyjnych. W High Centre, który ma łączyć gabinet chirurgii plastycznej, salon kosmetyczny i siłownię, panie mogą podjąć walkę z cellulitem. Do wyboru kilka zabiegów, m.in. masaż metodą próżniową, który przyspiesza proces spalania tłuszczu i poprawia napięcie skóry. Dla odważnych, chcących pozbyć się zbędnej tkanki tłuszczowej, przygotowano 25-minutową elektroterapię.
Kto zatęskni w górach za morskim klimatem, może wybrać się do jaskini solnej Galos, zbudowanej z bloków solnych pochodzących z Morza Czarnego. Wyłożono nimi ściany, sufit i podłogę, dlatego powietrze nasycone jest cząsteczkami jodu, magnezu, żelaza, wapnia i potasu. Odbijające się w kryształkach soli światło tworzy niepowtarzalny klimat. W wygodnych fotelach można tu posłuchać relaksującej muzyki albo śpiewu ptaków.
Woda i cztery ręce
Nałęczów ma obecnie najciekawszą i najbardziej luksusową ofertę spa. Do wyboru jest kilka nowych obiektów hotelowych. Pawilon Angielski może przyjąć 60 osób, na które czekają siłownia, jacuzzi, sauny, kabiny do hydromasażu i salon kosmetyczny Thal’ion. Nocleg ze śniadaniem kosztuje tu 135 zł, a tygodniowy pobyt z pakietem zabiegów — 2150 zł. W położonej w ogrodzie Jesiennej Rezydencji do dyspozycji gości są m.in. jedno- i dwukondygnacyjne apartamenty, za które trzeba zapłacić 180 zł za dobę (bez wyżywienia i zabiegów). Miłośnicy 20-lecia międzywojennego wybiorą zapewne romantyczną Willę Uciecha. W otoczonym parkiem pensjonacie znajduje się osiem pokoi. W każdym są drewniane meble, płócienne zasłony i pachnące kwiaty, a do tego łóżko z baldachimem i morze poduszek. Za nocleg ze śniadaniem dla dwóch osób trzeba zapłacić 300 zł, natomiast weekend we dwoje (oprócz posiłków także wstęp na basen i słodkie zabiegi czekoladowe i w miodzie) kosztuje 1,7 tys. zł.
Flagową propozycją Nałęczowa jest centrum basenowe Atrium. Można tu skorzystać m.in. z masażu cząsteczkami powietrza, gejzerów i masujących dysz. Powodzeniem cieszy się też basen z białą glinką, która nadaje skórze aksamitną miękkość. Kąpiel w greckiej glince w temp. 42 st. C nie może trwać dłużej niż 20 min, a kosztuje 35 zł.
Miłośnicy ciekawych doznań mogą skorzystać z masażu synchronicznego, w którym uczestniczą cztery ręce i strumienie wody o zmiennym ciśnieniu i temperaturze (200 zł za 45-minutową przyjemność).
Kto lubi słodkie zapachy, nie powinien opuścić choco spa. To masaż twarzy i ciała ciepłą czekoladą z domieszką olejków algowych (290 zł). Zabieg wyszczupla, spowalnia proces starzenia, redukuje zmęczenie i wzmaga koncentrację. Działa też jak afrodyzjak.
Mocnych wrażeń dostarcza regenerujący zabieg Moxae, który polega na zbliżaniu żarzącego się cygara z ziół chińskich na odległość 1,5-3 cm od skóry.
W Nałęczowie znajdzie się też oferta dla zabieganych biznesmenów. W czasie trzydniowego pobytu mają tu stałą opiekę lekarską i przechodzą podstawowe badania medyczne. Mogą też do woli korzystać z basenów. Koszt pobytu to — w zależności od hotelu — 830 zł lub 1130 zł.
Pozbyć się stresu
Na razie w Iwoniczu-Zdroju udało się rozbudować jaskinię solną, a jesienią otwarty zostanie zmodernizowany zespół kąpielowy z jacuzzi i saunami. Kilku zabiegów proponowanych w Iwoniczu nie powstydziłoby się jednak żadne spa.
Zapracowanym, zmęczonym i zestresowanym przyda się terapia hot chocolate. Masaż mleczną czekoladą, kąpiel perełkowa i czekoladowy peeling mają poprawić wygląd cery i poprawić nastrój. Za tę słodką trzydniową przyjemność wraz z noclegami i wyżywieniem trzeba zapłacić 600 zł.
By zapomnieć o pędzie dnia codziennego i uwolnić się od współpracowników, można zafundować sobie dwutygodniowy turnus antystresowy. W cenie 1,7-1,9 tys. zł (w zależności od sezonu) ośrodek zapewnia kilkanaście zabiegów uzdrowiskowych i odnowy biologicznej, a także spotkania z psychologiem. Do tego basen, siłownia, sauna i aromaterapia.
Paniom, które stały się szczęśliwymi mamami i chcą powrócić do jędrnego ciała, pomóc może siedmiodniowy program odnowy biologicznej. Pakiet (1050 zł) zawiera m.in. gimnastykę ogólną, gimnastykę w basenie, masaż podwodny, masaż ręczny brzucha, peeling solny z okładem z alg.
