Spotkanie w wysokiej rozdzielczości

opublikowano: 29-07-2019, 22:00

Dobry trend na rynku IT nie ominął producentów monitorów. Sprzedaż rośnie, podobnie jak możliwości urządzeń

Inżynierowie dorównują wyobraźnią filmowcom. Pamiętacie, jak w „Raporcie mniejszości” agent John Anderton (grany przez Toma Cruise’a) staje przed gigantycznym holograficznym monitorem, by wykonać „papierkową robotę”? Nie zagłębia się jednak w tony akt, zdjęć i raportów. Wystarczą mu ich cyfrowe obrazy, by błyskawicznie przejrzeć i za pomocą ruchów rąk połączyć potrzebne mu informacje. Wizja Stevena Spielberga z 2002 r. szybko zmieniła się w rzeczywistość.

Nasze monitory są konstrukcjami otwartymi, co oznacza, że pojawiają się w
nich co rusz nowe funkcje. Chcemy, żeby użytkownicy mieli narzędzia, które
rozwijają się wraz z ich firmami — mówi Robert Pusz, dyrektor sprzedaży Newline
na Europę Wschodnią.
Zobacz więcej

NA MIARĘ:

Nasze monitory są konstrukcjami otwartymi, co oznacza, że pojawiają się w nich co rusz nowe funkcje. Chcemy, żeby użytkownicy mieli narzędzia, które rozwijają się wraz z ich firmami — mówi Robert Pusz, dyrektor sprzedaży Newline na Europę Wschodnią. Fot. WM

Zaledwie sześć lat po premierze filmu na branżowych targach w Las Vegas producent procesorów Intel zaprezentował interaktywne szklane ściany sterowane gestami dłoni. Nie minął rok, a Microsoft pochwalił się konsolą do gier Xbox 360 z detektorem ruchu.

Dziś w awangardzie zmian jest kolejna amerykańska firma — producent monitorów interaktywnych Newline specjalizuje się w technologiach sterowania dotykiem i ruchem ciała, a także w czujnikach pozwalających inteligentnie zmieniać wyświetlaną treść.

— Przesuwanie dokumentów oraz ich pomniejszanie i powiększanie, a także pisanie i wymazywanie — to cztery gesty, których obsługę oferują nasze monitory. Nie trzeba używać jakichkolwiek przycisków. Dużym zainteresowaniem klientów cieszy się również możliwość nanoszenia notatek na filmy — informuje Robert Pusz, dyrektor sprzedaży Newline na Europę Wschodnią.

Innym usprawnieniem, na które zwraca uwagę, jest wprowadzona w 2017 r. technologia Optical Bonding, dzięki której łatwo można zapomnieć, że mamy do czynienia ze sprzętem multimedialnym, bo oferuje on wrażenia typowe dla świata analogowego. Jest to szczególnie ważne dla użytkowników przyzwyczajonych do typowych tablic demonstracyjnych, tzw. flipchartów.

— Tradycyjny monitor dotykowy składa się z szyby ochronnej o grubości około 4 mm i panelu LCD. Te elementy oddziela od siebie pusta przestrzeń o szerokości około 6-8 mm, przez co powstaje efekt „pisania w głębi”. W naszych urządzeniach zrezygnowaliśmy z tej pustej przestrzeni. Szyba, czyli powierzchnia dotykowa, przylega bezpośrednio do panelu LCD. Tak uzyskaliśmy rzeczywisty kąt widzenia 178 stopni, precyzję pisania zupełnie jak po kartce papieru i niższą wagę sprzętu — mówi przedstawiciel Newline.

Reputacja też ma znaczenie

Czy nie przesadzamy z tym luksusem? Adam Bodziak, specjalista ds. wizerunku i PR, stanowczo zaprzecza. Jego zdaniem porządny system audiowizualny w biurze to podstawa. Podobnie jak klimatyzacja latem i centralne ogrzewanie w chłodniejsze miesiące. Adamowi Bodziakowi zdarza się być na spotkaniach w firmach, które nawet jeśli mają sale spotkań, to kiepsko urządzone. Trudno mu to wytłumaczyć, bo ceny sprzętu spadają, a wybór monitorów, projektorów czy mikrofonów bezprzewodowych na targach technologicznych i w sklepach przyprawia o zawrót głowy.

— Dzisiejsze oczekiwania kadry kierowniczej i zawodowych negocjatorów są o niebo wyższe niż jeszcze kilka lat temu. Jeśli merytoryce wystąpień i prezentacji nie towarzyszy atrakcyjna forma graficzna, dopasowana do grupy odbiorców, organizator spotkania dużo traci wizerunkowo, co nierzadko przekłada się na jego transakcje i kontrakty — uważa Adam Bodziak.

bc64433c-8c2e-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Innowacji
Newsletter z najważniejszymi informacjami o rozwoju i finansowaniu nowych technologii.
ZAPISZ MNIE
Puls Innowacji
autor: Anna Bełcik
Wysyłany raz w tygodniu
Anna Bełcik
Newsletter z najważniejszymi informacjami o rozwoju i finansowaniu nowych technologii.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Wtóruje mu dr Sergiusz Prokurat, entuzjasta wdrożeń IT w firmach, według którego innowacje spełniają nie tylko funkcje użytkowe, ale dowodzą, że przedsiębiorstwo idzie z duchem czasu. W dobie pracy 2.0 wysyła jasny sygnał, że będzie otwarte na partnerstwo spod znaku transformacji cyfrowej. — Kto pozostał przy prostym ekranie, ścieralnych tablicach i markerach, może być niezawodnym partnerem w interesach. Jeśli jednak wchodzi w przedsięwzięcia zahaczające o informatykę, powinien pokazać, że jest daleki od technologicznego konserwatyzmu — twierdzi Sergiusz Prokurat.

Dużo w dobrej cenie

A jakich monitorów potrzebują firmy?

— To zależy od specyfiki, struktury i zasięgu działania. Przedsiębiorstwa z pracownikami mobilnymi albo z oddziałami rozrzuconymi po Polsce lub świecie muszą inwestować w systemy zarówno do spotkań wewnętrznych, jak i w wersji wideo. Ideałem zaś jest sytuacja, gdy platformy te służą do obu celów — tłumaczy Adam Bodziak.

Dokładnie takie są produkty najnowszych serii Newline — wbudowano w nie komputery PC na platformie Intel, wyposażone w zestaw kamer do wideokonferencji i mikrofony.

— Takie rozwiązania, razem z internetem, smartfonami i komunikatorami typu Skype, umożliwiają wypełnianie obowiązków służbowych i łączność na dużą odległość. A na tym w dużym stopniu będzie polegała praca jutra — wyjaśnia dr Sergiusz Prokurat.

Czego jeszcze biznesowi użytkownicy oczekują od monitorów interaktywnych?

— Większość dostępnych na rynku urządzeń to konstrukcje zamknięte, czyli nie można ich rozbudowywać. Przyszłość należy do produktów, których zestaw funkcjonalności może być ciągle uzupełniany. Ostatnim krzykiem technologicznej mody jest pełna kompatybilność z obsługą gestów pod Windows 10. Przy czym nie chodzi o jakieś cyfrowe fajerwerki, tylko większą produktywność, komfort pracy i ergonomię — podkreśla Robert Pusz.

Oczywiście zależy mu na tym, by produkty jego firmy cieszyły się uznaniem na targach technologicznych. Dużo więcej znaczą dla niego jednak opinie zwykłych pracowników, wykładowców, prezenterów. Jeśli pomagają im prowadzić twórcze spotkania, wie, że inżynierowie, sprzedawcy i konsultanci Newline stanęli na wysokości zadania.

— Opracowujemy narzędzia, które są w stanie spełnić oczekiwania zarówno ludzi bez dużych kompetencji cyfrowych, jak i biegłych w IT. Pierwsi doceniają intuicyjność i prostotę obsługi, drudzy znajdują funkcjonalności, które pozwalają im na nieskrępowaną swobodę prezentacji — zachwala Robert Pusz.

I jeszcze koszty. Biznes najchętniej kupuje ostatnio monitory o przekątnych od 65 do 95 cali. Efekt skali powoduje, że właśnie ceny tych urządzeń najszybciej spadają, przez co przeżytkiem stają się w salach konferencyjnych projektory. Tak jest głównie na Zachodzie. Ale trend zbliża się również do Polski.

16 proc. - o tyle będzie rosła co roku sprzedaż monitorów interaktywnych w latach 2016-23 — wynika z analiz Research And Markets.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu