Śrubex: parytet poda Koelner

Kamil Zatoński
opublikowano: 18-07-2007, 00:00

Drobni akcjonariusze Śrubeksu muszą się liczyć z tym, że parytet nie będzie dla nich korzystny

Zarządy Koelnera i Śrubeksu porozumiały się w sprawie połączenia obu spółek. Była to formalność, bo główni akcjonariusze pierwszej zapowiadali taki ruch kilka miesięcy temu, a zarząd łańcuckiego producenta śrub to osoby delegowane z Koelnera. Teraz najważniejszą kwestią pozostaje wartość parytetu wymiany walorów, jaki zostanie zaproponowany akcjonariuszom Śrubeksu.

Może być gorąco, bo od dłuższego czasu troczy się batalia między rodziną Koelnerów, kontrolującą 34,2 proc. akcji Śrubeksu, a jego mniejszościowymi udziałowcami. Tym drugim na początku chodziło o zablokowanie przejęcia, teraz gra toczy się raczej tylko o wyznaczenie godziwej ceny, po jakiej akcje mogłyby zostać wymienione. Ostatnie starcie na walnym zgromadzeniu zakończyło się wygraną Koelnera, teraz praktycznie nic nie stoi na przeszkodzie inkorporacji Śrubeksu. Formalnie plan połączenia ma zostać przedstawiony do 31 sierpnia, a wyceny obu firm na potrzeby parytetu uwzględniać będą wyniki finansowe na koniec drugiego kwartału.

Według wczorajszych kursów akcji (62,50 zł dla Koelnera i 44,0 zł dla Śrubeksu), oczekiwany parytet wymiany kształtuje się na poziomie 1,42. Gdyby ostatecznie tak byo, oznaczałoby to, że dla akcjonariuszy Śrubeksu wyemitowano by 1,266 mln akcji Koelnera, które stanowiłyby 3,8 proc. podwyższonego kapitału. Można jednak niemal w ciemno obstawiać, że strona przejmująca będzie chciała przeprowadzić transakcję jeszcze taniej. Przypomnijmy, że w lutym Radosław Koelner, prezes Koelnera, mówił przy okazji wezwania na akcje Śrubeksu, że spółka nie jest w jego opinii warta więcej, niż proponowane 34,5 zł. Przy obecnej cenie walorów Koelnera sugerowałoby parytet bliższy poziomowi 1,8 i wycenę przejmowanego podmiotu równą 62,4 mln zł.

Jeśli wziąć pod uwagę wyniki finansowe, osiągane przez Śrubex (tylko 500 tys. zł zysku netto w pierwszym kwartale, cały rok też może być słaby), łańcucka firma rzeczywiście nie wydaje się warta obecnej ceny giełdowej. Przejście na międzynarodowe standardy rachunkowości, czego domagali się drobni akcjonariusze, a co miało spowodować m.in. aktualizację wartości nieruchomości należących do spółki, być może nieznacznie wpłynie na wycenę, ale trudno przypuszczać, by uzasadniło rynkowy parytet. Warto mieć na uwadze najświeższy przykład warunków przejęcia JC Auto przez Inter Cars, gdzie parytet wymiany znacząco odbiegał od wynikającego z kursów giełdowych. Zakończyło się to silnym spadkiem notowań przejmowanego podmiotu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu