Start-up zadba o zdrowie, nie tylko Polaków

Anna BełcikAnna Bełcik
opublikowano: 2014-07-31 00:00

Pomysł na biznes: Sidly pracuje nad urządzeniem do monitoringu stanu zdrowia. Koncept wygrywa konkursy i przyciąga pierwszych inwestorów

Wraz z rozwojem sektora technologii i usług telemedycznych rosnąć będzie także zapotrzebowanie na nowatorskie i spersonalizowane urządzenia, pozwalające na stały monitoring własnego stanu zdrowia. Coraz więcej firm będzie tym samym walczyć o wejście na ten, wciąż jeszcze słabo zagospodarowany, rynek. Miejsca dla siebie poszuka na nim również rodzima, start-upowa spółka Sidly. Firma, założona przez Edytę Kocyk i Michała Pizona, pracuje obecnie nad autorską opaską na nadgarstek, monitorującą m.in. ciśnienie krwi, co może być użyteczne zwłaszcza dla osób cierpiących na nadciśnienie tętnicze.

ZDROWA KONTROLA: Edyta Kocyk razem ze wspólnikiem pracuje nad zdalnym urządzeniem monitorującym stan zdrowia. Produkt ma zostać wprowadzony na rynek jeszcze w tym roku, ale już teraz poszukiwani są dla niego odbiorcy, także poza Polską. [FOT. MW]
ZDROWA KONTROLA: Edyta Kocyk razem ze wspólnikiem pracuje nad zdalnym urządzeniem monitorującym stan zdrowia. Produkt ma zostać wprowadzony na rynek jeszcze w tym roku, ale już teraz poszukiwani są dla niego odbiorcy, także poza Polską. [FOT. MW]
None
None

Pozostałe funkcjonalności urządzenia nie są jeszcze oficjalnie podawane, niemniej jednak spółka zdołała już pozyskać dwóch inwestorów prywatnych i kapitał od AIP Seed Capital, instytucji działającej w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka (Działanie 3.1 „Inicjowanie działalności innowacyjnej”). Fundusz w zamian za 100 tys. zł objął 15 proc. udziałów.

Technologie dla przyszłości

Urządzenie firmy Sidly ma zapewnić jego użytkownikom opiekę medyczną w ich miejscu zamieszkania, ale także pomóc instytucjom, jak domy opieki społecznej, w całodobowej opiece nad podopiecznymi, umożliwiającej natychmiastową reakcję w przypadku nagłego pogorszenia się stanu zdrowia któregokolwiek z nich. — Multisensoryczny aparat do telematyki medycznej usprawni opiekę nad osobami starszymi, ale też umożliwi kontrolę zdrowia kierowcom podczas prowadzenia samochodu. Dzięki połączeniu urządzenia z przypisaną mu aplikacją produkt może stanowić część dużego systemu telematyki medycznej w domach opieki społecznej, klinikach czy szpitalach. Produkt będzie dostępny dla klientów instytucjonalnych w IV kwartale 2014 r., ale już teraz spółka otrzymuje propozycje współpracy, głównie z zagranicznymi ośrodkami — zapewnia Edyta Kocyk, prezes spółki Sidly.

W poszukiwaniu odbiorcy

Firma, rozwijając swój produkt, konsultuje się z Wojskową Akademią Techniczną w Warszawie. Współpraca odbywa się w ramach konkursu grantowego dla partnerstw przedsiębiorstw i instytucji naukowych (projekt Mazowieckiej Sieci Informacyjno-Doradczej w zakresie innowacji). Jest też w stałym kontakcie z przedstawicielami Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Sidly, poszukując możliwości poprawy ergonomii urządzenia i zminimalizowania jego poszczególnych części, wyjedzie niebawem do Szanghaju. Spółka została zakwalifikowana do programu „Ready to Go” realizowanego przez sieć akceleratorów Business Link. Na miejscu spróbuje nawiązać nowe kontakty biznesowe i uzyskać kilka podpowiedzi technologicznych. Biznesowych partnerów będzie również szukać w Monachium. Ten wyjazd jest następstwem udziału w konkursie „Biznes w Niemczech”. Sidly został jego laureatem.

— Niemiecki rynek jest otwarty dla takich produktów jak nasz. Będziemy więc pracować nad zacieśnieniem relacji biznesowychz tamtejszymi odbiorcami — zaznacza Edyta Kocyk.

Dodatkowo, starając się wypracować pozycję na krajowym rynku, firma zgłosiła się do konkursu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości — „Polski produkt przyszłości”. Wyniki będą ogłoszone jeszcze w tym roku. Złożony został również wniosek do Urzędu Patentowego RP o krajową ochronę patentową dla urządzenia.