- Jestem przekonany, że jeszcze raz obniżymy stopy w czerwcu, a potem nastąpi pauza – powiedział Stournaras w wywiadzie prasowym.
Prezes banku centralnego Grecji zastrzegł, że Europejski Bank Centralny nadal będzie podejmował decyzje z posiedzenia na posiedzenie i będą one zależały od obrazu gospodarki bazującego na najnowszych danych makro.
Konieczność oparcia na danych podkreślił również Olli Rehn, prezes banku centralnego Finlandii.
- Jeśli nadchodzące dane i analizy makroekonomiczne potwierdzą obecną perspektywę stabilizacji inflacji i w pewien sposób stłumionego wzrostu, właściwą reakcją w czerwcu byłoby kontynuowania luzowania i cięcie stóp – powiedział Rehn w wywiadzie prasowym.
Co do dalszej perspektywy podkreślił konieczność opierania się na bieżących danych „szczególnie wobec dużej niepewności wynikającej z geopolityki i wojen handlowych”.
Po siedmiu obniżkach stóp EBC od czerwca 2024 roku główna wynosi 2,25 proc. Rynek oczekuje jeszcze dwóch cięć, w wyniku których na koniec roku stopa wynosiłaby 1,75 proc. Pozwala na to spadek inflacji w strefie euro, która według analityków może spaść w maju poniżej celu inflacyjnego EBC, wynoszącego 2 proc. Dane zostaną opublikowane 3 czerwca. W kwietniu inflacja wynosiła 2,2 proc.
