Supernadzór się kruszy

Mira Wszelaka
07-08-2006, 00:00

Ministrowie rolnictwa i zdrowia mieli rozbieżne wizje kontroli nad bezpieczeństwem żywności. Teraz jej losem zajmie się premier. Miało być taniej i sprawniej. Przynajmniej taka idea przyświecała Kazimierzowi Marcinkiewiczowi, który w ramach programu „Tanie państwo” forsował połączenie sześciu inspekcji, chcąc na ich bazie utworzyć Państwową Inspekcję Bezpieczeństwa Żywności (PIBŻ). Tyle teorii, bo praktyka się z nią rozminęła. Powstanie instytucji zablokował minister zdrowia, który sprzeciwił się wejściu do nowego tworu Państwowej Inspekcji Sanitarej. Powodów nie brakowało.Pełne zaskoczenie2 stycznia 2006 r. były premier...

Kup subskrypcję i zyskaj
nieograniczony dostęp do Pulsu Biznesu

Już teraz możesz kontynuować lekturę tego artykułu, wystarczy, że zdecydujesz się na subskrypcję

Basic
  • Nieograniczony dostęp do newsów, analiz i komentarzy „Pulsu Biznesu”
  • Milion archiwalnych artykułów
  • Aplikacja na smartfony i tablety
  • Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach dnia
79 zł 64,23 zł netto
229 zł 186,18 zł netto
449 zł 365,04 zł netto
769 zł 625,20 zł netto
Premium
  • Nieograniczony dostęp do newsów, analiz i komentarzy „Pulsu Biznesu”
  • Milion archiwalnych artykułów
  • Aplikacja na smartfony i tablety
  • Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach dnia
  • Unikatowe raporty branżowe
  • Wszystkie e-wydania „Pulsu Biznesu” wcześniej niż w papierze — już o 22:00
  • Dostęp do systemu wiedzy prawnej LexBiznes
  • 5% rabat na szkolenia i konferencje
129 zł 104,87 zł netto
369 zł 300,00 zł netto
649 zł 527,64 zł netto
1099 zł 893,50 zł netto
1389 zł 1129,27 zł netto
1699 zł 1381,30 zł netto

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Supernadzór się kruszy