W małych firmach w co trzecim serwerze zainstalowano bezpłatny system operacyjny
Produkowana przez firmę Novell wersja Linuksa sprzedaje się coraz lepiej. Ale coś za coś. NetWare prawie zniknął z rynku.
W kwietniu 2008 r. zakończyło się jedno z największych wdrożeń linuksowych w Polsce. Dla jego realizacji spółka Żabka Polska wykupiła 2 tys. trzyletnich subskrypcji wsparcia technicznego systemu Linux. Zastąpił system operacyjny Windows we wszystkich sklepach tej sieci.
— Decyzję podjęliśmy na podstawie bardzo szczegółowej analizy całkowitych kosztów użytkowania systemu w jednym sklepie. Linux pozwala na sprawniejsze zarządzanie rozproszonym środowiskiem bez użycia drogich systemów wspierających. Komputery w sklepach pracują stabilniej, co wpływa na koszty serwisowania. Przy takiej skali działalności jak nasza dało to duże korzyści — twierdzi Maciej Kląskała, dyrektor departamentu informatyki w Żabce.
Spośród różnych wersji Linuksa firma wybrała SuSE Linux Enterprise, produkowany przez Novella.
— Szukaliśmy wersji, która ma wsparcie techniczne na odpowiednim poziomie i partnera, który pomoże nam dostosować ją do naszych wymagań. A Red Hat nie ma w Polsce przedstawicielstwa, z którym moglibyśmy taki projekt przeprowadzić — wyjaśnia Maciej Kląskała.
Imponujące tempo
Sprzedażą Red Hat Linuksa zajmuje się głównie krakowska spółka B2B. Jej przedstawiciele nie chcieli jednak ujawnić danych o popycie. Wiadomo za to, że przez ostatnie pięć lat liczba aktywnych subskrypcji wsparcia technicznego systemu operacyjnego SuSE Linux Enterprise sprzedawanego przez polski oddział Novella wzrosła siedemnastokrotnie! Można założyć, że do końca roku jeszcze wzrośnie.
Przedstawiciel producenta zastrzega jednak, że w 2009 r. na pewno nie dojdzie do podwojenia liczby subskrypcji. I to mimo że w 2008 r. było ich 18,5 tys., a do końca lipca 2009 r. już 21,2 tys.
— Do końca roku finansowego 2009 powinniśmy jeszcze pozyskać 10-15 proc. więcej klientów. Ale nasz rok finansowy zaczyna się 1 listopada. Dlatego wyniki z dwóch ostatnich miesięcy roku są wliczane w sprawozdaniach już do kolejnego roku kalendarzowego — tłumaczy Jarosław Kowalski, prezes polskiego oddziału Novella.
Popularność SuSE Linuksa jest jednak większa niż wynika z danych Novella. Część wsparcia technicznego jest bowiem sprzedawana poza jego strukturą. Zajmują się tym IBM, Hewlett-Packard i Dell, które SuSE Linuksa dostarczają nabywcom swoich serwerów. Tę wersję systemu operacyjnego spod znaku pingwina oferują też ze swoimi serwerami polskie firmy: Action i NTT System. Ale ich sprzedaż nie jest znacząca.
Co trzeci to pingwin
Rosnący potencjał Linuksa dostrzegł Microsoft. Podczas spotkań z partnerami handlowymi jesienią 2008 r. jego przedstawiciele prezentowali przeprowadzone w Polsce badania, z których wynikało, że wszelkie wersje Linuksa wykorzystuje na swoich serwerach 32 proc. przedsiębiorstw, a Windowsa 61 proc. (można było zadeklarować oba systemy). W przypadku firm, które planują zakup serwera, proporcje były dla Linuksa jeszcze korzystniejsze. Sięgnięcie po software z pingwinem deklarowało 36 proc. ankietowanych, a po Windowsa — 59 proc. Badania Microsoftu dotyczyły firm zatrudniających 10-49 osób. Jarosław Kowalski zapewnia jednak, że wynikające z nich wnioski można uogólnić.
— Linuksa kupują niemal wszyscy. Nawet banki czy telekomy, które instalują go na mainframe’ach — twierdzi prezes polskiego Novella.
Przyznaje, że prawdziwa jest też inna informacja z badań Microsoftu. Linux praktycznie wyparł z rynku inny system operacyjny Novella — NetWare. Wywodzące się z tego drugiego usługi sieciowe instaluje się teraz na Linuksie. Stanowią one zresztą trzon biznesu Novella w Polsce. SuSE Linux Enterprise, mimo rosnącej popularności, daje firmie tylko 10-12 proc. przychodów. No, ale w końcu Linux to system bezpłatny.
Microsoft kasuje za pingwina
Wdrożenie systemu operacyjnego SuSE Linux Enterprise w sieci sklepów Żabka jest nie tylko jednym z większych w Polsce, ale też jednym z bardziej specyficznych — i to już nie tylko w Polsce. Wsparcie techniczne systemu świadczy producent stosowanej w Żabce dystrybucji, czyli firma Novell. Ale faktury za te usługi wystawia… Microsoft. To konsekwencja umowy, którą na szczeblu korporacyjnym podpisały obie amerykańskie firmy. Pozwala ona na takie rozwiązania, gdy w środowisku informatycznym jakiejś firmy współdziałają produkty obu domów software’owych. Żabka Polska zdecydowała się na nie ze względu na cenę. Zamówienie usługi w Microsofcie okazało się tańsze niż bezpośrednio w Novellu. Na podpisanie kontraktu musiała zezwolić centrala Microsoftu na Europę, Afrykę i Bliski Wschód.
Kamil Kosiński
