Sygnał do przeceny przyszedł z Wall Street

ZAGRANICA

Na europejskich rynkach akcji kolejny dzień przeceny wywołanej ostrzeżeniem Bena Bernankego, szefa Fedu, że ożywienie gospodarcze w USA może nie być trwałe. Nastrojów inwestorów nie zdołał odmienić w środę Mario Monti, premier Włoch, według którego kryzys w Eurolandzie jest bliski końca. Choć na półmetku sesji w Europie indeksy trzymały się jeszcze w pobliżu wartości ostatnich zamknięć, zmieniło się to niedługo po rozpoczęciu handlu w USA.

Na Wall Street inwestorzy zaczęli pozbywać się akcji z powodu słabszych, niż oczekiwano, danych o zamówieniach na dobra trwałe w lutym. Wyraźnie taniała ropa po zaskakująco wysokim wzroście jej zapasów w USA w ubiegłym tygodniu. Dolar umacniał się ponadto wobec innych walut, co spowodowało spadki cen na rynku towarowym.

W Europie najmocniej taniały akcje spółek budowlanych, motoryzacyjnych i banków. Najlepiej na tle rynku wyglądały segmenty ochrony zdrowia i technologiczny. Na Wall Street największa przecena nastąpiła w segmencie energii. Inwestorzy sprzedawali także akcje spółek przemysłowych. Najlepiej radziły sobie defensywne segmenty ochrony zdrowia i dóbr codziennego użytku oraz finansowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sygnał do przeceny przyszedł z Wall Street