Synthos jest już bardzo drogi

Jacek Iskra
opublikowano: 2012-04-05 00:00

Akcje producenta kauczuków to jeden z najgorętszych papierów na GPW. Od początku roku kurs urósł o ponad 45 proc. Czy przegrzanie jest już blisko?

Spółka z Oświęcimia ulubieńcem inwestorów jest nie od dziś. W latach 2009-10 średnia stopa zwrotu na akcjach spółki wyniosła 165 proc., a w ostatnim roku osiągnęła 41 proc. Rekordowe wyniki za 2011 r.

— 960,8 mln zł czystego zysku, dwa razy więcej niż rok wcześniej — i perspektywa włączenia akcji Synthosu do portfela indeksu WIG20 jeszcze ten sentyment poprawiły.

Swoje zrobiło też niespodziewane podwojenie dywidendy z ubiegłorocznego zysku do 0,50 zł na akcję. W efekcie kurs akcji Synthosu wspiął się na historyczny pułap 6,78 zł, przebijając niemal wszystkie ostatnie wyceny analityków.

Czy kurs wyhamuje?

— Od początku marca kurs akcji Synthosu znajduje się w silnym trendzie wzrostowym. Wycena rynkowa dobrze odzwierciedla jej realną wartość i fundamentalne przesłanki do dalszych, dużych zwyżek powoli się wyczerpują — uważa Maciej Kabat, analityk DM AmerBrokers.

Tydzień temu specjalista obniżył więc rekomendację z „kupuj” do „neutralnie”. Perspektyw na dalsze zwyżki nie widzi też Paweł Burzyński, analityk DM BZ WBK.

— Główny ruch wzrostowy na akcjach spółki już się dokonał — przekonuje Paweł Burzyński.

Jego rekomendacja to „trzymaj” z wyceną na poziomie 5,85 zł. Zdaniem ekspertów, inwestorzy w dużej części zdyskontowali już fakt wejścia Synthosu do WIG20.

Od 10 lutego, kiedy pojawiły się informacje, że akcje chemicznej spółki wejdą do portfela blue chipów, średnia wartość obrotu walorami spółki wzrosła z 1 do 7 mln zł, a kurs podskoczył o 25 proc.

Wydaje się więc, że większość inwestorów instytucjonalnych, dla których indeks warszawskich blue chipów jest benchmarkiem, pomocnym w budowaniu portfeli inwestycyjnych, akcje Synthosu zdążyło już kupić.

W przegrzanie kursu nie wierzy natomiast Łukasz Prokopiuk, analityk DM IDMSA, który w swoim ostatnim raporcie wycenił akcje Synthosu na aż 7,4 zł.

— Po pierwsze oczekuję po spółce bardzo dobrych wyników finansowych za I kwartał 2012. Po drugie wejście do indeksu WIG20 może w dalszym ciągu dać pozytywny impuls. Wreszcie przepływy pieniężne za 2011 r. i solidny bilans świadczą o dobrych perspektywach — uważa analityk DM IDM.

Dywidenda jak marzenie

Obecnie kurs firmy z Oświęcimia podgrzewa głównie perspektywa wypłaty sutej dywidendy. Jeszcze na początku marca rada nadzorcza Syntosu rekomendowała wypłatę w wysokości 23 groszy na akcję.

Na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy, które odbyło się przed tygodniem, przegłosowano jednak dwukrotnie wyższą premię.

Oznacza to, że na dywidendę pójdzie dwie trzecie zysku za 2011 r. Prawo do dywidendy zostanie przyznane 12 kwietnia (wtedy, też kurs odniesienia zostanie pomniejszony o wartość wypłacanej dywidendy, czyli

Perspektywy nadal dobre

Zdaniem analityków, wypłata tak dużej dywidendy nie wpłynie negatywnie na sytuację finansową Synthosu.

— Kondycja finansowa spółki jest taka, że wyższy poziom dywidendy niewiele zmienia, a jest bardzo dobrą informacją dla akcjonariuszy — uważa Łukasz Prokopiuk, analityk DM IDMSA.

Natomiast w opinii Pawła Burzyńskiego, dywidendy za 2011 r. nie należy traktować jako jednorazowej, ponieważ Synthos generuje olbrzymie ilości gotówki, które pozwolą mu kontynuować stabilną politykę dywidendową w kolejnych latach.

JUŻ PISALIŚMY

Puls Biznesu, 13 marca 2012 r.

Trzy tygodnie temu zaliczyliśmy Synthos do grona spółek, których notowania czają się do skoku. Wyjście kursu na nowe maksima to sygnał techniczny mogący świadczyć o przewadze byków. Często jest to ostatnia okazja, by kupić akcje przed kolejną falą zwyżek — pisaliśmy. Od tego czasu kurs wzrósł o 13 proc.

OKIEM EKSPERTA

Konkurentom trudno gonić lidera

KAMIL KLISZCZ

analityk DI BRE Banku

Nie sadzę, by któraś spółka z sektora chemicznego w najbliższym czasie powtórzyła tak spektakularny wzrost wyceny, jaki stał się udziałem Synthosu. Wynika to po części z wysokiej bazy.

Ostatnich kilka kwartałów w wykonaniu większości spółek z sektora było bardzo dobrych: subindeks WIG-Chemia wzrósł od początku roku o ponad 40 proc., a wyceny są relatywnie wysokie.

Trzeba się też liczyć, że podwyżki cen gazu podniosą koszty produkcji firm azotowych, czyli Azotów Tarnów i ZA Puławy. Ostatnia spółka musi się też liczyć ze spadkiem cen nawozów sztucznych spowodowanych m.in. zwiększeniem zapasów zbóż. Perspektywa pogorszenia wyników zmniejsza atrakcyjność bieżących wycen.

Nieco lepiej niż rynek ma natomiast szansę zachowywać się Ciech. Wiąże się to z ostatnią restrukturyzacją finansów oraz ewentualnością prywatyzacji firmy i pojawienia się w spółce inwestora strategicznego.

Pozytywny wpływ na kurs akcji Ciechu powinien wywołać też wzrost cen TDI i poprawa rentowności spółki zależnej Zachem.

Możesz zainteresować się również: