Szef BMW ostrzega przed ciemnymi stronami elektryfikacji

ARŻ
opublikowano: 14-04-2022, 18:32

Dyrektor generalny BMW Oliver Zipse stwierdził, że producenci aut elektrycznych muszą uważać, aby nie uzależnić się od dostaw kluczowych surowców z kilku krajów, pisze Reuters.

Oliver Zipse, dyrektor generalny BMW
Oliver Zipse, dyrektor generalny BMW
Fot. Krisztian Bocsi/Bloomberg

„Kiedy staramy się sprostać rozwojowi popytu na pojazdy elektryczne, musimy być ostrożni, ponieważ jednocześnie zwiększamy zależność od bardzo niewielkiej grupy krajów” - powiedział Zipse. Szef BMW miał na myśli przede wszystkim dostawy surowców do produkcji akumulatorów, w tym m.in. niklu, kobaltu i palladu.

Dyrektor generalny bawarskiego koncernu jest przeciwny całkowitemu odejściu od produkcji samochodów z silnikami spalinowymi.

“Jeśli ktoś nie może lub nie chce kupić samochodu elektrycznego z jakiegoś powodu, ale potrzebuje nowego pojazdu, to czy wolałbyś zaproponować, aby nadal jeździł swoim autem już zawsze? Jeśli nie produkujesz silników spalinowych, zrobi to ktoś inny” - stwierdził.

Zdaniem menedżera, z punktu widzenia zysków i ochrony środowiska kluczowe pozostaje oferowanie bardziej oszczędnych samochodów z silnikiem spalinowym. Wśród głównych problemów związanych z pojazdami elektrycznymi wymienił wysokie ceny i słabo rozwiniętą infrastrukturę do ich ładowania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane