Do łódzkiego sądu wpłynęło zażalenie na zastosowanie aresztu wobec szefa łódzkiej Izby Skarbowej, 56-letniego Lecha M. Sąd okręgowy ma ją rozpatrzyć w przyszłą środę.
— Jeden z obrońców Lecha M. wniósł o uchylenie aresztu lub zamianę go na poręczenie majątkowe, nie podając jednak kwoty. Jego zdaniem, zagrożenie wysoką karą jest przedwczesne — twierdzi Grażyna Jeżewska z biura prasowego sądu.
Lech M. trafił do aresztu w ubiegły czwartek. Szefowi łódzkiej skarbówki zarzuca się poświadczenie nieprawdy w oświadczeniach majątkowych i przyjęcie w październiku ubiegłego roku co najmniej 87 tys. zł łapówki.