
W miniony poniedziałek notowania izraelskiej waluty wzrosły o 1,7 proc. do 3,1119 za USD. To najniższa relacja między tymi walutami od marca 1996 r. Ubiegły tydzień szekel zakończył z zyskiem rzędu około 2,8 proc., drożejąc najmocniej spośród koszyka walut krajów rozwiniętych i wschodzących.
Aprecjacja kursu szekla to rezultat zapowiedzi ze strony Banku Izraela, że jeszcze do końca bieżącego roku ograniczy on znacząco albo – co jest bardziej prawdopodobne – całkowicie zakończy swój program skupu obligacji o wartości 85 mld szekli (27,3 mld USD). Zadeklarował równocześnie, że w związku z rosnącą presją inflacyjną będzie zaostrzał swoją politykę przy postępującym ożywieniu gospodarczym.
Na 22 listopada zaplanowane jest posiedzenie izraelskich władz monetarnych po którym oczekuje się decyzji o rozpoczęciu procesu ograniczenia skupu aktywów.