Szemrana zmiana warty w Karenie

DI, "Gazeta Wyborcza"
opublikowano: 01-10-2010, 09:44

Żona byłego taksówkarza, bohatera afer gospodarczych w PRL i III RP, przejmuje spółkę giełdową. Płaci ziemią, w której mają być torf i gaz łupkowy. Tę historię jak z filmu sensacyjnego opisuje piątkowa „Gazeta Wyborcza”. Kurs Karen już pikuje.

WZA spółki Karen uchwaliło 28 września, że 93 proc. akcji w spółce przejmie Halina Paszyńska i jej spółka Texass Ranch Company. W zamian za akcje nowa właścicielka ma wnieść nieruchomości warte 450 mln zł oraz 50 mln zł w gotówce. Transakcja wyglądałaby świetnie – tym bardziej, że firmują ją poniekąd swoją obecnością w RN spółki Karen takie nazwiska jak Jacek Piechota, Janusz Steinhoff, Jacek Janiszewski oraz Tomasz Tywonek. Wyglądałaby, gdyby nie drobne szczegóły związane z Haliną Paszyńską.

Jak dowiedziała się „Gazeta Wyborcza”, amerykanka polskiego pochodzenia jeszcze w 2007 r. prosiła o zwolnienie z opłaty sądowej w wysokości 5 tys. zł, bo „nie ma żadnych dochodów, a utrzymuje ją mąż”. Pan Paszyński, o którym mowa, w 2002 roku był podejrzewany przez prokuraturę o próbę wyłudzenia 142 mln zł dopłat publicznych do energii odnawialnej. Wśród nieruchomości, które mają być wniesione do Karen, są grunty w Cecenowie pod Słupskiem, na których ma być torf, a pod nim – gaz łupkowy. Tyle, że spółka z Teksasu nie wystąpiła nawet o koncesję, co nie przeszkodziło wycenić gruntu na 218 mln zł. Jakby tego było mało, biegła, która pracowała dla paszyńskich, w ub.r. została skazana przez sąd w Szczecinie na dwa lata więzienia w zawieszeniu za poświadczenie nieprawdy i zawyżenie wartości działek. To tylko kilka fragmentów barwnej historii opisywanej w piątkowej „Gazecie Wyborczej”. Co z tego wynika dla udziałowców – powiedział „Gazecie” Jarosław Dominiak ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych: „Bańki zawsze pękają z hukiem. Tracą drobni inwestorzy”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, "Gazeta Wyborcza"

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu