Serowarnia Stadlemann ze szwajcarskiego Ganterschwil przez siedem miesięcy pracowała nad stworzeniem różowego sera. Udało się. Powstał ser nazwany Pink Queen.

- Największym wyzwaniem było znalezienie naturalnego barwnika, który nie wpływałby na proces dojrzewania sera – powiedział serowar Jürg Stadelmann.
Początkowo eksperymentowano z burakiem czerwonym i truskawką, ale nie sprawdziły się. W końcu udało się, ale serowar nie zdradza swojego odkrycia, aby nie ułatwiać pracy konkurencji.
Stadelmann powiedział, że różowym serem zainteresowały się już restauracje w Szwajcarii, według których wygląda on i smakuje doskonale.