Szybki powrót sił po nokaucie…

Kamil Zatoński
22-04-2010, 00:00

W czasie kryzysu złoty był najgorszą walutą rynków wschodzących. Zdołał jednak odrobić straty.

30 lipca 2008 r. za euro trzeba było zapłacić jedynie 3,20 zł. To był rekord siły naszej waluty. Później jednak w zaledwie 7 miesięcy złoty stracił ponad jedną trzecią wartości i na dnie bessy na rynkach finansowych niewiele zabrakło, by pękła psychologiczna bariera 5 zł za euro. Ucieszyło to tylko niewielką grupę eksporterów, którzy kilka miesięcy wcześniej uniknęli pułapki opcji walutowych i innych instrumentów, mających zabezpieczyć ich przed spodziewanym dalszym umocnieniem złotego. Ci, którzy od razu nie pogodzili się z wysoką stratą, płacą za to nawet do dziś, oddając bankom walutę z kontraktów zagranicznych po kursie o kilkanaście procent niższym niż obecnie. To wymierne straty, które dodatkowo pogłębiają zmniejszone zamówienia z osłabionych gospodarek państw europejskich.

Polska na ich tle wypadła stosunkowo najlepiej, dlatego nie powinno dziwić, że w ostatnich miesiącach złoty był — obok południowoafrykańskiego randa — walutą rynków wschodzących, która najszybciej odrabiała straty do euro. Eksporterzy znów mają więc powody do zmartwienia, bo tempo umocnienia i towarzyszące temu wahania (na szczęście znacznie mniejsze niż jeszcze kilka miesięcy temu) nie ułatwiają skutecznego zarządzania ryzykiem kursowym. Aprecjacja złotego martwi już nie tylko ministerstwo gospodarki (Waldemar Pawlak, szef resortu, zaapelował do Rady Polityki Pieniężnej, by powstrzymała się z podwyżkami stóp procentowych, które mogłyby dodatkowo wzmocnić naszą walutę), ale też samych członków władz monetarnych, którzy coraz częściej wskazują na ewentualne skutki obserwowanych tendencji walutowych dla wzrostu gospodarczego.

Kamil

Zatoński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Szybki powrót sił po nokaucie…