Telekomy nie chcą krótszej aukcji

Uczestnicy aukcji częstotliwości LTE krytykują pomysł MAC na jej wcześniejsze zakończenie. W grę wchodzą miliardy

Trzeba zmienić reguły gry, bo ryzyko nadmiernego przedłużania aukcji jest zbyt duże — na takim stanowisku tydzień temu stanęło Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji (MAC), które w ubiegłym tygodniu przedstawiło projekt rozporządzenia, mającego rozwiązać problemy z trwającą od lutego aukcją częstotliwości LTE. Problemów jednak tylko przybyło, bo większość uczestników aukcji jest wobec ministerialnych pomysłów krytyczna.

DROGA UCIECZKI:
Wyświetl galerię [1/2]

DROGA UCIECZKI:

P4, operator sieci Play, uważa, że proponowane przez ministra Andrzeja Halickiego rozwiązanie problemu aukcji to „przerzucenie ciężaru rozwiązania problemu na barki sądów oraz ewentualnych następców, które pogrąży branżę w chaosie". Marek Wiśniewski

Stawka jest wysoka, bo suma ofert w aukcji, w której do wzięcia jest 5 bloków z pasma 800 MHz i 14 z pasma 2,6 GHz, przekroczyła ostatnio 6,8 mld zł — i już dawno przekroczyła oczekiwania analityków giełdowych. MAC, obawiając się przeciągania licytacji w nieskończoność, zaproponował, by po 115. dniu aukcyjnym — czyli najprawdopodobniej na początku października — telekomy złożyły ostateczne oferty w zalakowanych kopertach.

Prawo nie działa wstecz

Bardzo krytyczne stanowiska wobec ministerialnych propozycji przedstawiły Polkomtel (Plus) i P4, operator sieci Play. Pierwsza spółka jako jedyna na rynku dostarcza już LTE za pomocą częstotliwości 800 MHz, bo na mocy ugody z resortem administracji jeden blok trafił do powiązanej Sferii.

„Zaproponowane przez MAC zmiany naruszają szereg podstawowych standardów stanowienia prawa, w tym zwłaszcza zasadę bezpieczeństwa prawnego i pewności prawa, zasadę ochrony zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa, zasadę ochrony praw nabytych i zasadę przewidywalnościregulacyjnej” — głosi stanowiska Polkomtela. P4 podkreśla natomiast, że proces od początku był wadliwie przygotowany, a proponowane przez MAC zmiany sytuacji nie poprawią. „Miast niwelować problemy związane z aukcją, rozporządzenie dodaje kolejne rażące naruszenia prawa i interesów uczestników, wprowadzając chwiejny i niebezpieczny dla rynku sposób zakończenia aukcji” — głosi stanowisko P4.

Orange najbardziej zależy

Oszczędniejsze w krytyce jest T-Mobile, które uważa, że rozporządzenie nie rozwiązuje problemu, bo potrzebna jest optymalizacja całego procesu aukcyjnego i m.in. modyfikacje prawa telekomunikacyjnego. Sugeruje też, by zapisy rozporządzenia doprecyzowano, uniemożliwiając składanie ostatecznych ofert tym uczestnikom aukcji, którzy przestali licytować na wcześniejszym etapie. „Wydaje się zasadne takie zmodyfikowanie przepisów, aby wprost wskazano, iż udział w finalnej rundzie mają te podmioty, które w ostatniej rundzie w 115. dniu aukcyjnym złożyły skutecznie ofertę lub posiadały ofertę aukcyjną stanowiącą najwyższą zadeklarowaną kwotę w ostatniej rundzie” — głosi stanowisko T-Mobile.

Projekt rozporządzenia skrytykowała też Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji. Do zamknięcia tego wydania „PB” stanowiska nie przedstawiło natomiast Orange, któremu w zgodnej opinii analityków giełdowych najbardziej na rynku zależy na pozyskaniu częstotliwości z pasma 800 MHz, w związku z czym może być zainteresowane zakończeniem aukcji na przedstawionych przez MAC warunkach.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Telekomy nie chcą krótszej aukcji