Telewizja radzi sobie lepiej niż prasa

Magdalena Graniszewska, Kamil Zatoński
opublikowano: 13-08-2008, 00:00

Rynek zareagował na jakość wyników spółek medialnych. Dobry raport pierwszej podbił jej notowania, a kiepski drugiej — pociągnął je w dół.

TVN pozytywnie zaskoczył wynikami, Agora — wręcz przeciwnie

Rynek zareagował na jakość wyników spółek medialnych. Dobry raport pierwszej podbił jej notowania, a kiepski drugiej — pociągnął je w dół.

Z dwóch mediowych koncernów, które opublikowały wczoraj wyniki z drugiego kwartału, zdecydowanie lepiej wypadł TVN. Agora rozczarowała.

TVN przebił uśrednione prognozy analityków na poziomie przychodów, wyniku operacyjnego, EBITDA oraz netto. W porównaniu z ubiegłym rokiem przychody poprawiły się o 35 proc., co było przede wszystkim skutkiem zmiany struktury sprzedaży reklam (cennik stały zastępuje stopniowo sprzedaż punktów ratingowych).

TVN w natarciu

— Na uwagę zasługuje wzrost cen reklam. Wyniósł 51 proc. Uważam to za świetny wynik — komentuje Grzegorz Lityński, analityk KBC Securities.

Czy taki poziom da się długo utrzymać? TVN zapewnia, że na razie nie widzi oznak spowolnienia na rynku reklamy telewizyjnej. Zresztą na taką ewentualność jest przygotowany.

— Nasza docelowa grupa widzów jest na tyle atrakcyjna dla reklamodawców, że daje nam mocną pozycję w negocjacjach, nawet w gorszym okresie — zaznacza Piotr Walter, prezes TVN.

Firma cieszy się też z umiarkowanego wzrostu kosztów sprzedaży.

— Koszty rosły wolniej niż przychody, mimo że w drugim kwartale uruchomiliśmy więcej nowych programów niż rok temu — podkreśla Karen Burgess, wiceprezes TVN ds. finansowych.

Zysk operacyjny wzrósł prawie o połowę, podobnie EBITDA i zysk netto. Na tej podstawie grupa podtrzymała tegoroczne prognozy zakła- dające wzrost przychodów o 18-20 proc., marży EBITDA o 35-37 proc. i inwestycje rzędu 250-282 mln zł.

Po takich informacjach notowania TVN rosły na wczorajszej sesji. Tym bardziej że dodatkowo podbiła je informacja o planowanym skupie akcji własnych w celu umorzenia. TVN zamierza przeznaczyć na skup 500 mln zł.

— To potężna kwota. Szczerze mówiąc, zaskoczyła mnie skala operacji — mówi Grzegorz Lityński.

Agora w internecie

Zgoła odmiennie inwestorzy przyjęli wyniki Agory. Kurs akcji przez większą część sesji spadał o 6 proc. Choć przychody spółki (343,7 mln zł, +3 proc. r/r) okazały się zgodne z przewidywaniami, to zyski były znacznie niższe od prognozowanych. Powód — niespodziewanie wysokie koszty reprezentacji i reklamy, poniesione głównie na promocję przedsięwzięć internetowych Agory.

— Firma trzyma się strategii rozwoju działki internetowej, dlatego rosnące nakłady na nią to naturalna kolej rzeczy — uważa Łukasz Kołaczkowski, doradca inwestycyjny DM Millennium.

Zaskoczyła też skala wzrostu wynagrodzeń, związana z podwyżkami i ze zwiększeniem zatrudnienia w spółce.

— Większość ruchów płacowych już zrobiliśmy. Ewentualny dalszy wzrost płac może być tylko konsekwencją zatrudniania nowych osób w dziale internetowym — mówi Marek Sowa, prezes Agory.

Spółka, po lepszej niż się spodziewano koniunkturze na rynku reklamy w I półroczu, podniosła całoroczne szacunki wzrostu branży z 10-11 proc. do 12 proc. Wynika to jednak z podwyższenia prognoz dla tych segmentów, które są nieistotne lub mało znaczące dla grupy (telewizja, magazyny, radio).

— Najnowsze szacunki nie zakładają obniżenia dynamiki wydatków na reklamę, spowodowanego ewentualnym spowolnieniem gospodarczym w Polsce. Niższe oczekiwania wynikają z wysokiej bazy porównawczej rok wcześniej, związanej m.in. z kampanią wyborczą oraz z wysokimi wydatkami w branżach telekomunikacyjnej i nieruchomości — tłumaczy Marek Sowa.

Łukasz Kołaczkowski z DM Millennium nie spodziewa się, by w najbliższych kwartałach istotnie odwróciły się niekorzystne tendencje dla spółki, związane m.in. z wyższymi kosztami i niskim spodziewanym wzrostem sprzedaży reklam w segmencie dzienników.

— Jedynym impulsem do poprawy wyników byłoby podwyższenie ceny egzemplarzowej „Gazety”. Nastąpi to jednak zapewne dopiero w przyszłym roku — mówi doradca z DM Millennium.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska, Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu