Ten Square kontra Huuuge Games

opublikowano: 24-02-2021, 20:00

Działalność obu producentów gier jest niemal bliźniacza. Niuanse sprawiają, że dostawcy symulatora wędkowania ciąży mniej czynników, które mogą zaskoczyć in minus

Środa była dniem lekkiego odbicia notowań Huuuge Games. Trzy poprzednie sesje zakończyły się spadkiem, a ta we wtorek wręcz krachem - kurs runął o 11,9 proc. Akcje Ten Square Games w środę też odbiły po spadkach, a notowania są około 10 proc. poniżej tegorocznego szczytu. Podobnie przecenione w stosunku do oferty publicznej są też walory Huuuge’a. Księga popytu została w niej szybko pokryta przez instytucje po cenie maksymalnej, a 20,3 tys. inwestorów detalicznych musiało się pogodzić z 97-procentową redukcją zapisów. Kiedy trwało IPO, drożały walory Ten Square Games - w miesiąc zyskały jedną piątą względem ceny po jakiej Maciej Popowicz i Arkadiusz Pernal, założyciele firmy, sprzedali 9,8 proc. kapitału w ramach przyspieszonej budowy księgi popytu (ABB).

- Mocny popyt na akcje Huuuge Games w ramach IPO mógł zachęcać do kupna walorów Ten Square Games. Ale już po ABB pojawiły się dane firmy Sensor Tower o stabilizacji przychodów z gry „Fishing Clash” i wzroście przychodów z „Hunting Clash”. Był to czynnik wspierający notowania Ten Square Games – komentuje Łukasz Kosiarski, analityk Banku Pekao.

Płatności z pojedynczych gier

Zarówno Huuuge, jak i Ten Square koncentrują się na smartfonowych grach dystrybuowanych w systemie free to play. Każdy więc może bawić się ich produktami za darmo, ale jeśli chce skorzystać z dodatkowych funkcji musi za to zapłacić. Do tego w grach mogą być sprzedawane reklamy. Z perspektywy inwestorów giełdowych mają jednak marginalne znacznie. W pierwszych dziewięciu miesiącach 2020 r. w obu spółkach mikropłatności użytkowników odpowiadały za około 98 proc. przychodów. Nie jest jasne, jaka część graczy się na nie decyduje w Ten Square. Huuuge ujawniło w prospekcie, że w latach 2018-2019 na płacenie za dodatkowe funkcje decydowało się około 5,5 proc. graczy.

Podobna koncentracja przychodów występuje pod względem generujących je tytułów. Spółka zarejestrowana w stanie Delaware ma ich zdecydowanie więcej, ale około 95 proc. przychodów w pierwszych dziewięciu miesiącach 2020 r. wygenerowały dwie bliźniacze produkcje o nieco innej estetyce – „Huuuge Casino” i „Billionaire Casino”. Ta pierwsza ma przy tym zdecydowanie większe znaczenie. Odpowiada za ponad 61 proc. całych przychodów spółki. Można to tłumaczyć tym, że po prostu trochę dłużej istnieje na rynku. Jeszcze w 2017 r. generowała 84 proc. wpływów do kasy producenta, które były też oczywiście mniejsze niż obecnie.

W przypadku Ten Square Games przychody rosną wraz ze wzrostem popularności „Fishing Clash”. W pierwszych trzech kwartałach 2020 r. ten symulator wędkowania odpowiadał za ponad 91 proc. przychodów swojego producenta. W trzecim kwartale 2020 r. do otwartych testów trafiła jednak gra myśliwska „Hunting Clash”. Ze względu na zastosowanie w niej mechanizmu informatycznego znanego z „Fishing Clash” spółka oraz analitycy wiążą z nią spore nadzieje. Jeśli się spełnią, wrocławska firma będzie stała dwiema grami łownymi, tak jak Huuuge stoi dwiema hazardowymi.

Smartfonowy biznes oparty na elektronicznych mikropłatnościach sprawia, że obie firmy koncentrują się na klientach z krajów wysokorozwiniętych. Huuuge jest przy tym dużo bardziej uzależnione od klientów z Ameryki Północnej. W pierwszych dziewięciu miesiącach 2020 r. same Stany Zjednoczone odpowiadały za 58,7 proc. jej przychodów. Razem z Kanadą było to już 61,6 proc. Ten Square Games raportuje kontynentami. Choć można założyć, że Stany Zjednoczone miały na to największy wpływ, cała Ameryka Północna (a więc również tzw. Ameryka Środkowa) przysporzyła w tym samym czasie 41,8 proc. przychodów spółki.

Pandemiczny marketing

- To, co odróżnia te firmy i tym, na co warto patrzeć, jest poziom inwestycji w marketing gier, który historycznie był wyższy w produktach Huuuge Games, w związku z czym marża EBITDA była tam niższa w latach 2018-2019. W Ten Square Games marketing był bardziej ostrożny i nie było sytuacji, że wydatki na promocję „Fishing Clash” były wyższe od przychodów z tej gry w danym miesiącu. Wydatki marketingowe rosły, ale wraz ze wzrostem przychodów z gry. Huuuge ma inne podejście. Ponosił większe wydatki w pierwszych latach życia gier, a dopiero w 2020 r. poprawił stosunek poziomu kosztów marketingowych do przychodów – mówi Łukasz Kosiarski.

Rok 2020 był jednak specyficzny. Przez zdecydowaną większość miesięcy świat był pogrążony w pandemii i lockdownach. W tych samych warunkach rozpoczął się rok 2021. Analitycy podkreślają, że okres pandemii jest trudny do porównania z tym, co działo się wcześniej.

- W trakcie wiosennej fali pandemii w 2020 r. Ten Square Games mocno zainwestowało w promocję „Fishing Clash”. Przychody z gry w dwa miesiące podwoiły się. Natomiast Huuuge Games poszło w drugą stronę. Przychody lekko urosły, ale przy niższym budżecie marketingowym. Nie wiem na ile jest to trwała zmiana, a na ile korekta wywołana przez COVID-19 – zaznacza Łukasz Kosiarski.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Maciej Kietliński, analityk Noble Securities, zwraca uwagę, że po tym jak wiosną 2020 r. miesięczne przychody z „Fishing Clash” urosły z 5 mln USD w marcu do 9 mln USD w czerwcu, nadal utrzymują się na podwyższonym, „covidowym” poziomie, co w praktyce oznacza, że są dwa razy wyższe niż rok temu (w styczniu 2020 r. symulator wędkowania przysporzył swojemu producentowi 4 mln USD).

- Od czerwca do października 2020 r. wynosiły 9 mln USD, w listopadzie nastąpił spadek do 7 mln USD, ale w grudniu 2020 r. i styczniu 2021 r. ponownie było to 8 mln USD. Zdaje się, że „Fishing Clash” potrafi utrzymać wyniki na poziomie podwyższonym przez pandemię, generowane dzięki dynamicznemu przyrostowi liczby graczy pozyskanych w czasie lockdownu. Ewentualnym czynnikiem ryzyka jest utrzymanie tej tendencji w perspektywie długoterminowej. Przymusowe pozostanie w domach sprzyja gamingowej formie rozrywki i w konsekwencji premierom nowych gier. W przypadku Ten Square Games – „Hunting Clash” – mówi Maciej Kietliński.

Szymon Nowak, analityk BNP Paribas Bank Polska, przypomina jednak o zmianie, jaką Apple zapowiedziało w swoim sklepie z aplikacjami. Będą się z nią musieli zmierzyć wszyscy producenci gier free to play. Chodzi o politykę prywatności, co w przypadku spółek notowanych na GPW przekłada się na kierowanie reklam do osób dokonujących mikropłatności.

- Każda aplikacja, która w jakikolwiek sposób wykorzystuje dane swoich użytkowników będzie wymagała od nich zgody na wykorzystanie tych danych, przy czym domyślnie opcja ta będzie wyłączona. Klient App Store sam będzie musiał ją zaznaczyć, a wiadomo, że ludzie są temu niechętni. To oznacza, ze marketing gier stanie się trudniejszy, bo trudniej będzie kierować reklamy do tych, którzy dokonują mikropłatności w innych grach. Działania promocyjne będą prowadzone bardziej na ślepo i trudniej będzie pozyskiwać najbardziej dochodowych użytkowników. Z drugiej strony wiadomo, że firmy zawsze starają się jakoś poradzić z takimi ograniczeniami. Wydaje się więc, że będzie to istotna zmiana, ale na razie nie jesteśmy w stanie przewidzieć jej skutków – tłumaczy Szymon Nowak.

Jego zdaniem Huuuge musi się też liczyć z ryzykiem wynikającym ze specyfiki produktowej.

- Gry typu kasyno, zakłady bukmacherskie itp., są bardziej narażone na regulacje mające chronić użytkowników przed niekorzystnymi skutkami ściągnięcia takich aplikacji. W przypadku gier hobbystycznych, na jakich bazuje Ten Square Games, takiego problemu w ogóle nie ma – twierdzi Szymon Nowak.

Wybrałbym polską spółkę

Bank Pekao jedną akcję Ten Square wycenia na 730 zł. Oznacza to ponad 30-procentowy potencjał wzrostu kursu. Podobnie zapatruje się na sprawę mBank – 724 zł za walor. Bardziej wstrzemięźliwe jest Noble Securities, które widzi te papiery po około 688 zł.

Wycen świeżo upieczonego debiutanta jeszcze nie ma. Brokerów biorących udział w IPO obowiązuje zresztą okres, w którym nie mogą się o niej wypowiadać. BNP Paribas Bank Polska nie zalicza się do tej grupy.

- Jeżeli miałbym wybierać między Ten Square Games a Huuuge Games to zdecydowanie wybrałbym Ten Square Games. Jeżeli chodzi o grę „Fishing Clash”, to wiemy, że jest świetna, ale szansa na zwiększanie przychodów jest w jej przypadku ograniczona. Ale na rynku jest już „Hunting Clash”, która jak na początek została przyjęta bardzo dobrze i budzi nadzieje na powtórzenie sukcesu „Fishing Clash”. W cenach akcji zostało to już trochę zdyskontowane, ale mamy jeszcze kwestię, która w ogóle nie jest wyceniana. W Brazylii Ten Square Games udostępniło w tzw. wczesnym dostępie grę „Golf Royale”, będącą znacząco odmienioną wersją „Golf Rush”, która to po nieudanym soft launchu w 2019 r. została wycofana z rynku. Nowa wersja gry naszym zdaniem prezentuje się korzystnie i co pozostaje kluczowe, wykorzystuje niezwykle popularny obecnie tryb rozgrywki „battle royale”. W tle jest też ciągnący się od miesięcy temat wejścia „Fishing Clash” na rynek chiński. To sprawia, że przy cenach jakie obecnie mamy Ten Square Games jest zdecydowanie bardziej atrakcyjne od Huuuge Games – uważa Szymon Nowak.

Dodaje jednak, że po wtorkowej dynamicznej wyprzedaży i zachowaniu kursu w środę wydaje mu się, że rejon 40 zł może w krótkim terminie stanowić wsparcie dla notowań Huuuge i ograniczać dalszą wyprzedaż.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane