Tesla rozpoczęła 2026 rok w Chinach z wyraźną przewagą konkurencyjną. W styczniu dostawy pojazdów z szanghajskiej fabryki wzrosły o 9 proc. rok do roku, osiągając pułap 69 129 sztuk, wynika z wstępnych danych Chińskiego Stowarzyszenia Samochodów Osobowych. To już trzeci kolejny miesiąc wzrostu sprzedaży hurtowej, co w obecnych realiach rynkowych wyróżnia Teslę na tle całej branży.
Wzrost jest tym bardziej znaczący, że od początku roku w Chinach obowiązuje 5-procentowy podatek od zakupu samochodów elektrycznych i hybrydowych, a system dopłat do tańszych modeli został ograniczony. Tesla zareagowała na to agresywną polityką promocyjną, oferując między innymi siedmioletnie kredyty samochodowe o bardzo niskim oprocentowaniu oraz dopłatę do ubezpieczenia w wysokości 8000 juanów (około 1153 dolarów). Takie działania pozwoliły firmie utrzymać zainteresowanie klientów mimo mniej sprzyjającego otoczenia regulacyjnego.
BYD i startupy odczuwają skutki wygaszania dopłat
Znacznie gorzej poradził sobie BYD, który jeszcze niedawno wyprzedził Teslę jako największy na świecie producent w pełni elektrycznych samochodów. W styczniu sprzedaż koncernu z Shenzhen spadła o około 30 proc., co stanowi wyraźne odejście od wieloletniego trendu dynamicznego wzrostu.
Presja dotknęła także chińskie startupy z sektora elektromobilności. Xpeng odnotował spadek dostaw o 34 proc., a Li Auto, dotąd postrzegany jako jeden z najbardziej odpornych graczy dzięki koncentracji na hybrydach o wydłużonym zasięgu, zanotował zniżkę o 8 proc. Nawet Xiaomi, które do 2025 roku rosło w imponującym tempie, sprzedało w styczniu mniej samochodów niż w rekordowych miesiącach. Częściowo wynika to z sezonowego spowolnienia związanego z obchodami Chińskiego Nowego Roku, jednak skala korekty wpisuje się w szerszy trend rynkowy.
Rynek dojrzewa, a konkurencja przenosi się na technologie
Łączna sprzedaż hurtowa pojazdów elektrycznych i hybrydowych wszystkich marek w Chinach wzrosła w styczniu jedynie o 1 proc. do poziomu 900 000 sztuk, co potwierdza, że rynek wszedł w fazę stabilizacji. Dane nie obejmują eksportu, ale już same wyniki krajowe pokazują wyraźne wyhamowanie wcześniejszej ekspansji.
W tych warunkach rywalizacja coraz mniej dotyczy wolumenu, a coraz bardziej technologii.
