Three Mile Island zagrożona upadkiem

Niesławna elektrownia atomowa Three Mile Island jest o krok od zakończenia działalności. Jej los może być zapowiedzią początku końca energetyki jądrowej w USA

Po najgroźniejszym w historii amerykańskiej energetyki jądrowej wypadku, jaki zdarzył się w 1979 r. w elektrowni Three Mile Island, przez 30 lat w USA nie zlecono budowy ani jednego reaktora.

Choć w wypadku w Three Mile Island nikt nie zginął, to jednak na dekady rzucił się on cieniem na podejście Amerykanów do energetyki atomowej. Poparcie dla budowy reaktorów spadło, co po części miało związek z kampanią medialną rozpoczętą przez aktorkę Jane Fondę.
Zobacz więcej

ZŁE SKOJARZENIA:

Choć w wypadku w Three Mile Island nikt nie zginął, to jednak na dekady rzucił się on cieniem na podejście Amerykanów do energetyki atomowej. Poparcie dla budowy reaktorów spadło, co po części miało związek z kampanią medialną rozpoczętą przez aktorkę Jane Fondę. Bloomberg

Teraz ta sama elektrownia jest o krok od zamknięcia, a może to być oznaką zbliżającego się schyłku energetyki jądrowej. Groźba zamknięcia ma niewiele wspólnego z wypadkiem, w wyniku którego doszło do znaczącej emisji promieniowania, jednak w dłuższym okresie szkody dla ludzi i środowiska okazały się niewielkie.

Komercyjna produkcja energii jądrowej stanęła na granicy opłacalności po przetoczeniu się przez Amerykę boomu łupkowego, co drastycznie obniżyło cenę gazu. W cenę energii uderzyło także zwiększenie jej produkcji ze źródeł odnawialnych, a na domiar złego popyt na prąd stanął w miejscu. Tylko w ostatnich pięciu latach w USA, gdzie atom wciąż odpowiada za blisko 20 proc. wytworzonej energii, zdecydowano o wygaszeniu pięciu elektrowni. Tymczasem większość rozpoczętych w ostatnich latach projektów budowy nowych bloków przez ich skomplikowanie oraz surowe procedury bezpieczeństwa zakończyło się znacznym przekroczeniem kosztorysów.

— Producenci energii, którzy chcą zwiększyć moce, mogą zamówić nową turbinę na gaz ziemny i będą ją mieli zainstalowaną już po 18 miesiącach. To znacznie prostsza opcja — mówiła agencji Bloomberg Jessica Lovering, odpowiedzialna za badania nad sektorem paliwowym w Breakthrough Institute.

Koncern Exilon, właściciel Three Mile Island, ogłosił, że działanie jednego funkcjonującego reaktora zostanie wygaszone we wrześniu 2019 r., po tym jak leżąca w Pensylwanii elektrownia przynosiła straty przez pięć lat z rzędu. Wcześniejsze zamknięcie elektrowni, której licencja miała wygasnąć dopiero w 2034 r., pozostawi bez pracy blisko 700 pracowników, spowoduje też wzrost zanieczyszczenia, w związku z przerzuceniem się producentów na paliwa kopalne. Three Mile Island bez smutku pożegnają jednak inwestorzy, którzy w dniu podania wiadomości kupowali akcje Exilona.

— Inwestorzy liczą na zamknięcie elektrowni. Ona jest stara i generuje ujemne przepływy gotówkowe — oceniał w komentarzu dla Bloomberga Shahriar Pourreza, analityk biura maklerskiego Guggenheim Securities. Jego zdaniem, elektrownię mogłaby uratować interwencja władz stanowych na wzór Nowego Jorku czy Illinois, gdzie energetykę jądrową wspiera się na podobnych zasadach jak energetykę odnawialną (zdaniem niektórych komentatorów, Exilon zapowiedzią zamknięcia elektrowni chce w rzeczywistości wymusić subsydia). Podobnie jak wiatr czy słońce, atom nie generuje zanieczyszczenia dwutlenkiem węgla, jest ponadto od nich bardziej niezawodny.

Takiej pomocy sprzeciwia się jednak stanowe lobby łupkowe. Pod względem produkcji gazu tą metodą Pensylwania ustępuje tylko Teksasowi, a nadwyżka wydobycia gazu przez lokalnych producentów negatywnie przełożyła się na kondycję Three Mile Island. Posucha w nowych projektach oznacza, że w miarę wygaszania starych reaktorów moce amerykańskich elektrowni jądrowych będą się zmniejszać — przewiduje firma doradcza PennEnergy.

Do 2050 r. moce w energetyce jądrowej zmniejszą się o jedną piątą i będą blisko trzykrotnie niższe niż w przypadku elektrowni zasilanych gazem ziemnym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu