Tłumy chętnych do służby w rosyjskim wojsku

IAR
opublikowano: 2009-03-15 08:44

W Rosji kryzys spowodował ogromne zainteresowanie służbą kontraktową w armii. Chętnych do służby zawodowej w wojsku jest 3, 4 razy więcej niż miejsc.

Gazeta "Komsomolskaja Prawda" pisze, ze w wielu Wojskowych Komendach Uzupełnień chętni do służby ustawiają się w kolejkach już wczesnym rankiem.

Na wsi i w wielu małych miasteczkach nie ma pracy, a służba w armii gwarantuje wyżywienie, dach nad głową i ubranie. Żołnierz kontraktowy dostaje miesięcznie 8 tysięcy rubli, czyli równowartość 800 złotych. Gdy służba odbywa się w specjalnych warunkach, na przykład w Czeczenii czy na okrętach Floty Północnej, pensja wynosi dwa razy więcej.

Do służby zawodowej oprócz cywilnych ochotników, mogą zapisać się żołnierze służby zasadniczej, którzy odsłużyli w armii pół roku. Zgłaszać się mogą także najemnicy, czyli obywatele z krajów należących do poradzieckiej Wspólnoty Niepodległych Państw.

Rosyjska gazeta pisze, że już teraz wojskowe dowództwo powinno przygotować system zachęt, by ludzie nie rezygnowali ze służby w armii gdy kryzys się zakończy.