TMS: Dynamika PKB w USA potwierdza obawy o spowolnieniu

TMS
opublikowano: 2006-07-28 17:23

W porannej części sesji na rynek napłynęły dane świadczące o mniejszym od oczekiwań wzroście podaży pieniądza M3 w strefie euro. Jego wartość w czerwcu w ujęciu rocznym osiągnęła poziom 8,5% wobec oczekiwanych 8,7%. Może to postawić pod znakiem zapytania losy sierpniowej podwyżki kosztu pieniądza w strefie euro, lecz jeszcze nie przesądza o jej braku.

W porannej części sesji na rynek napłynęły dane świadczące o mniejszym od oczekiwań wzroście podaży pieniądza M3 w strefie euro. Jego wartość w czerwcu w ujęciu rocznym osiągnęła poziom 8,5% wobec oczekiwanych 8,7%. Może to postawić pod znakiem zapytania losy sierpniowej podwyżki kosztu pieniądza w strefie euro, lecz jeszcze nie przesądza o jej braku.

Z kolei przez wszystkich oczekiwane dane dot. amerykańskiego PKB potwierdziły obawy szefa rezerwy federalnej o spowolnieniu gospodarczym za oceanem. Pierwszy odczyt wskazał bowiem na spadek dynamiki PKB w drugim kwartale do 2,5% (oczekiwane 3,0%) w porównaniu z 5,6% w pierwszym kwartale. Powyższe publikacja może stanowić wystarczającą przesłankę dla FED, żeby na najbliższym posiedzeniu pozostawić stopy procentowe na niezmienionym poziomie 5,25%. Jednak patrząc przez pryzmat wzrostu cen wyrażonego wskaźnikiem PCE core, który w II kw. wzrósł do poziomu 2,9% w porównaniu z 2,0% w I kw. widać, że presja inflacyjna wciąż się utrzymuje, a wydźwięk danych jest mieszany. Zgodnie z oczekiwaniami na poziomie 3,3% Departamet Handlu USA opublikował za to deflator cen PKB za II kwartał, co w porównaniu z jego zrewidowaną wartością w I kw. świadczy o utrzymaniu stałego tempa wzrostu cen. Dzisiejsze publikacje osłabiły dolara, a o godz. 16.00 kurs EUR/USD kształtował się na poziomie 1,2750.

Piątkowe notowania po raz kolejny pokazały, że kurs złotego w dużej mierze zależny jest od wydarzeń na scenie międzynarodowej. Poranne osłabienie krajowej waluty w stosunku do głównych walut zostało zniwelowane po publikacji danych z USA, wskazujących na spowolnienie wzrostu gospodarczego za oceanem. Z rodzimej sceny politycznej z kolei płyną sygnały przemawiające za osłabieniem złotego, gdyż lider Samoobrony swoimi żądaniami pokazuje, że przekroczenie kotwicy budżetowej nie stanowi dla niego problemu i chce zwiększać wydatki budżetowe m. in. wypłacając rolnikom odszkodowania za straty spowodowane obecnie trwającą suszą. Minister finansów S. Kluza na razie zapewnia, że w budżecie nie zabraknie pieniędzy, lecz jeśli ugnie się pod presją koalicjantów może to być tylko kwestia czasu. O godz. 16.00 jedno euro kosztowało 3,9350, natomiast dolar wyceniany był na 3,0890.

Wojciech Maciak