To będzie dobry rok

Michał Marczak
opublikowano: 07-01-2009, 00:00

Michał Marczak

dyrektor departamentu analiz DI BRE Banku

Jestem optymistą. Ten rok powinien być przyzwoity dla giełd. Oprócz różnorakich statystyk najbardziej liczą się oczekiwania co do ożywienia gospodarczego w II połowie roku. Rządy wydały już wystarczająco dużo pieniędzy na ten cel. Na rynku jest też wielu inwestorów, którzy chcą złapać akcyjny dołek. Poza tym niedługo powinien pęknąć bąbel na obligacjach. Skończą się też w Polsce atrakcyjne lokaty oprocentowane po 9 czy 10 proc. w stosunku rocznym. Pieniądze z tych aktywów trafią zapewne w dużej części na giełdę.

Co ważne, ostatnie dane makroekonomiczne przestały być wyraźnie słabsze niż konsensus rynkowy. Do tej pory negatywne zaskoczenia ciągnęły indeksy w dół. Teraz oczekiwania tak się obniżyły, że spodziewam się pozytywnych zaskoczeń. Dla zachowania się rynku mniej istotna jest wartość odczytów, a bardziej — ich wymowa. Obecne pozytywne interpretacje powinny zatrzymać spadki na giełdach, choć na przyspieszenie w gospodarce przyjdzie nam poczekać przynajmniej do 2010 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Marczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu