Czytasz dzięki

To jest bessa najłagodniejszego typu

Bank Goldman Sachs uważa, że bessy spowodowane wydarzeniami jednorazowymi różnią się od przeciętnych tym, że są krótsze, a straty mniejsze.

Od szczytu sprzed miesiąca główny indeks giełdy nowojorskiej S&P500 tąpnął o 33 proc. W ślad za nim podążyły wskaźniki wszystkich głównych rynków akcji, a bodźcem wyprzedaży było wyjście epidemii COVID-19 poza Chiny. Instytucje finansowe są wyjątkowo podzielone co do tego, czy twarde dno jest blisko, czy to raczej dopiero początek ciężkiej bessy. Z pewnym optymizmem na perspektywy pozwala patrzeć jednak najnowsza analiza Petera Oppenheimera z Goldmana Sachsa.

— Nigdy dotąd nie mieliśmy do czynienia z wybuchem bessy związanym z epidemią wirusową. Jednak jeśli ktoś obawia się, że do dna jest jeszcze daleko, to wskazówek co do czasu trwania i głębokości zniżek powinien szukać w historii rynków niedźwiedzia — zauważa główny strateg rynków akcji w wywiadzie przesłanym przez Goldmana Sachsa klientom.

Specjalista przeanalizował zachowanie amerykańskiego rynku akcji w czasie 27 bess z ostatnich blisko 200 lat. Po podzieleniu ich na trzy kategorie — strukturalne, cykliczne i spowodowane wydarzeniami jednorazowymi — okazało się, że to te ostatnie są najkrótsze, a poniesione w nich straty są najłatwiejsze do odrobienia. Przeciętny spadek indeksu S&P500 (a wcześniej jego przybliżenia) w tego typu bessie sięgał 29 proc., twarde dno wypadało przeciętnie 9 miesięcy po ustanowieniu szczytu, a już po 15 miesiącach dochodziło do odrobienia całości strat. To oznaczałoby, że — przynajmniej w odniesieniu do głębokości przeceny — w porównaniu ze „wzorcem” potencjał obecnej bessy jest już na wyczerpaniu. To wskazywałoby na o wiele mniej poważnej skutki niż w przypadku strukturalnych rynków niedźwiedzia, wywoływanych przez głębokie nierównowagi gospodarcze lub pęknięcie baniek spekulacyjnych, po których często następowała deflacja lub stagflacja.

251dc9e0-90f6-11e9-bc42-526af7764f64
To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

W tych ostatnich zniżki sięgały przeciętnie 57 proc., przecena trwała średnio 43 miesiące, a odrobienie całości strat — 111 miesięcy (dla porównania cykliczne bessy, czyli związane z klasycznym cyklem koniunkturalnym, przekładałysię na spadek S&P500o średnio 31 proc.). Nie jest jednak wykluczone, że obecne załamanie będzie poważniejsze od poprzednich związanych z wydarzeniami jednorazowymi, przyznaje Peter Oppenheimer. Zaliczył do nich te wywołane przez szoki, takie jak wybuch wojny, skok cen ropy, kryzys na rynkach wschodzących czy przejściowa katastrofa rynkowa, jak krach na Wall Street z 1987 r. To czynniki bardzo zróżnicowane, ale generalnie wynikające z zachowania rynku, zauważa specjalista.

— Najbardziej adekwatną odpowiedzią na nie było złagodzenie polityki pieniężnej, jednak obecnie ten wybór nie jest taki pewny. To po części wynika z tego, że obniżki stóp mogą nie być skuteczne w atmosferze strachu, kiedy konsumenci są zmuszeni lub przynajmniej zachęcani do pozostania w domach — zaznacza Peter Oppenheimer.

Ocenę sytuacji komplikuje też fakt, że punkt wyjściowy do obecnych obniżek stóp znajdował się już wyjątkowo nisko, co zmniejsza pole manewru, którym dysponują banki centralne. Dodatkowo wybuch pandemii jest zagrożeniem bez precedensu w najnowszej historii gospodarczej, a to może utrudnić reakcję władz. Dlatego istnieje pewne ryzyko, że obecna bessa przejdzie w bardziej długotrwały i strukturalny stan, ostrzega strateg rynków akcji w Goldmanie Sachsie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane