Miasto poprosi resort gospodarki o strefę ekonomiczną
Fabryka LCD w Żyrardowie już nie jest na sprzedaż. TTE, obecny właściciel, może tu zainwestuje, a TPV zbuduje fabrykę. W Gorzowie?
TPV Technology, największy na świecie producent monitorów, nie kupi od TTE (TCL Thomson Electronics) fabryki telewizorów w Żyrardowie.
— We wtorek otrzymaliśmy oficjalne pismo. Nie dojdzie do transakcji — mówi Teresa Korycińska z Departamentu Instrumentów Wsparcia Ministerstwa Gospodarki.
— Wiesław Ciepliński, dyrektor generalny TTE Polska, poinformował, że koncern nie sprzedaje fabryki — potwierdza Dariusz Kaczanowski, wiceprezydent Żyrardowa.
Powraca Gorzów
Co z TPV? Podobno nadal myśli o inwestycji w Polsce.
— Nie udzielam informacji — ucina Paweł Salski z TPV.
— Wraca pomysł budowy fabryki w Gorzowie Wielkopolskim — ujawnia źródło „PB”.
W czerwcu ubiegłego roku w Gorzowie przygotowano dla Tajwańczyków 33-hektarową działkę, która została objęta Kostrzyńską Specjalną Strefą Ekonomiczną. TPV miał zainwestować 400 mln zł i stworzyć 1500 miejsc pracy. Potem firma próbowała kupić zakład w Żyrardowie.
Dogadali się inaczej
1,3 tys. pracowników żyrardowskiej fabryki może na razie spać spokojnie.
— Dyrektor Ciepliński twierdzi, że nie ma zagrożenia upadłością. Fabryka ma zlecenia na ten rok — uspokaja Dariusz Kaczanowski.
— TPV zleci TTE produkcję. Na rok-półtora fabryka ma co robić. TTE polikwidował pozostałe europejskie fabryki i teraz Polska ma szansę wykazać, że jednak jest dochodowa — twierdzi osoba zaangażowana w negocjacje.
I tak chcą strefy
Tymczasem żyrardowska fabryka miała zostać włączona do Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. TPV miał zainwestować 300 mln zł i stworzyć 1468 miejsc pracy. Jego kooperant miał wydać 80 mln zł i zatrudnić 200 osób.
— Kooperant to belgijski producent opakowań VPK, który już ma w Żyrardowie zakład. Inwestor i tak zbuduje fabrykę i oczywiście jest zainteresowany działalnością w strefie. Wyślemy do ministra gospodarki pismo z prośbą o utworzenie podstrefy, mimo że z inwestycji wycofuje się TPV. Istnienie strefy ułatwiłoby znalezienie dla fabryki inwestora. Może nie będzie to konieczne, bo jeśli warunki będą sprzyjające, samo TTE może rozbudować zakład — mówi Dariusz Kaczanowski.