Trigon celuje w rynki globalne

Jagoda Fryc
opublikowano: 2014-09-30 00:00

Szczypta obligacji, łyżka akcji, kropelka surowców, a wszystko okraszone elastyczną alokacją — to przepis na zyski funduszu Bastion FIZ.

Zdaniem przedstawicieli Trigona, rynki finansowe są stale nieefektywne, a ceny aktywów często nie odzwierciedlają ich rzeczywistej wartości, dlatego w każdym momencie cyklu koniunkturalnego można znaleźć okazje do zarobku.

Tym też będzie zajmował się Bastion FIZ, czyli nowy fundusz absolutnej stopy zwrotu ze stajni Trigon TFI, w którego portfelu znajdą się nie tylko akcje i obligacje, ale też surowce i waluty. Ekspozycja na polskie aktywa ma być bliska zeru.

Maciej Dworniak, zarządzający funduszem, będzie bazował przede wszystkim na strategii long/short. Może też inwestować w instrumenty pochodne, by zabezpieczać wybrane pozycje lub korzystać z efektu dźwigni finansowej. Szeroka dywersyfikacja nie tylko pod względem klasy aktywów, ale też regionu, ma ułatwić zarabianie niezależnie od sytuacji rynkowej. Fundusz celuje w stopę zwrotu w wysokości 10-15 proc. rocznie. Dotychczas towarzystwo z obietnicy się wywiązywało.Flagowy Trigon Quantum Absolute Return przez 2 lata powiększył portfele klientów o prawie 32 proc. Można więc liczyć, że także nowy fundusz nie zawiedzie inwestorów. Nie wszyscy jednak będą mogli skorzystać z jego potencjału.

Certyfikaty skierowane są do 149 wybranych klientów, emisja będzie miała charakter niepubliczny, a minimalna kwota inwestycji to równowartość 40 tys. EUR (ponad 160 tys. zł). Fundusz będzie dystrybuowany własnymi siłami towarzystwa, bez pomocy zewnętrznej sieci sprzedaży. Firma szacuje, że do końca roku do portfela funduszu napłynie kilkadziesiąt mln zł. TFI będzie pobierać 1,8 proc. opłaty za zarządzanie, a dodatkowo zarządzający dostanie tzw. wynagrodzenie za sukces, gdy zarobi więcej niż 8 proc. w skali roku. Wówczas z tej nadwyżki otrzyma 20 proc., ale nie w gotówce, lecz w formie certyfikatów Bastion FIZ.