Agencja zwraca uwagę, że na amerykańskich rynkach część inwestorów stosuje już strategię TACO, czyli „Trump Always Chickens Out”, polegającą na kupowaniu na spadkach po groźbach prezydenta wprowadzenia wysokich ceł, a następnie sprzedaży po odreagowaniu przeceny kiedy łagodzi on stanowisko.
- To się nazywa negocjowanie – oświadczył w środę Trump.
Przyznał, że intencjonalnie wskazuje „śmiesznie wysoką liczbę” a potem „trochę z niej schodzi” w ramach negocjacji.
Ostatnim przykładem takiego agresywnego działania prezydenta USA jest piątkowa groźba wprowadzenia od 1 czerwca 50 proc. cła na import z Unii Europejskiej. Wywołało to spadki cen na rynkach akcji na koniec ubiegłego tygodnia. Podczas weekendu Trump ogłosił jednak, że daje czas na negocjacje między USA a UE do 9 lipca. Wywołało to odreagowanie na rynkach akcji podczas pierwszych sesji tego tygodnia.
W środę Trump nazwał pytanie o TACO „wrednym”.
- Nie byliby tu dziś negocjować gdybym nie zagroził 50 proc. cłem – powiedział. – Smutne jest teraz, kiedy z nimi się dogaduję, co jest bardziej rozsądne, że mówią: O, stchórzył. Jest tchórzem. To niesamowite – dodał.
