Trzy blednące gwiazdy dywidendowe

Pekao, Forte i Handlowy co rok dzielą się zyskiem z akcjonariuszami — tyle że prawdopodobnie trzeci rok z rzędu zmniejszą wypłatę

Notowania akcji Banku Pekao zareagowały pozytywnie na opublikowane wczoraj wyniki za 2017 r. Instytucja od lat jest jednym z najsolidniejszych płatników dywidend na warszawskiej giełdzie. Można więc zarabiać nie tylko na wzroście wartości jej akcji, ale również na transferach z zysku.

— Jako bank podtrzymujemy deklarację wypłaty 100 proc. zysku jednostkowego za zeszły rok — zapowiedział Michał Krupiński, prezes Banku Pekao. Słowo „jednostkowego” ma w tym przypadku spore znaczenie. O ile bowiem zysk skonsolidowany wzrósł o 8,6 proc., o tyle jednostkowy spadł o 8,4 proc. To zaś oznacza, że dywidenda wypłacona w 2018 r. niemal na pewno będzie niższa od tej sprzed roku. Według średniej prognoz analityków, Pekao będzie w tym roku jednym z trzech regularnych płatników dywidend, którzy jak zwykle podzielą się zyskiem z akcjonariuszami — tyle że trzeci rok z rzędu przekażą im mniejszą kwotę. Poza Pekao zrobią tak Bank Handlowy w Warszawie oraz Fabryki Mebli Forte.

 Płacą jednak co roku

Z perspektywy inwestora nastawionego na dywidendy spadek wypłat jest niewątpliwie rozczarowujący, ale warto też pamiętać o szerszym kontekście. — Handlowy cały czas wypłaca tak dużą dywidendę, na jaką regulator mu pozwala, czyli 100 proc. zysku. Wiele innych banków w ogóle nie dzieli się zyskiem z akcjonariuszami. To, że dywidenda Handlowego spada, wynika z tego, że kurczą się zyski banku — wyjaśnia Kamil Stolarski, analityk Pekao Investment Banking.

O Pekao z oczywistych przyczyn analityk się nie wypowiada, ale sytuacja akcjonariuszy banku z żubrem w logo jest dokładnie taka sama jak Handlowego. Oba banki w ostatnich trzech latach wypłacały dywidendy, czego nie da się np. powiedzieć o PKO BP, BZ WBK, mBanku czy ING, o mniejszych lub realizujących program naprawczy reprezentantach sektora nie wspominając. By wypłacać dywidendę, nade wszystko trzeba mieć z czego. Handlowemu i Pekao coraz trudniej było w ostatnich latach wypracowywać zyski.

W sektorze bankowym głównym źródłem przychodów jest marża odsetkowa, czyli różnica między oprocentowaniem depozytów a kredytów. Im stopy procentowe są niższe, tym trudniej o zyski z tego źródła, bo maksymalne oprocentowanie wielu kredytów jest regulowane przez prawo oparte na stopach procentowych NBP. Bank komercyjny nawet gdyby chciał, nie może udzielać kredytów wyżej oprocentowanych. Do ostatniej obniżki stóp procentowych przez NBP doszło natomiast w marcu 2015 r. Cięcie sięgnęło 0,5 pkt. proc., a wpływ na wyniki sektora finansowego uwidocznił się w kolejnych kwartałach. Niemal równy rok później państwo znów uderzyło w wyniki instytucji finansowych. W lutym 2016 r. wszedł w życie specjalny podatek dla banków i ubezpieczycieli.

— Tylko w postaci tzw. podatku bankowego Bank Handlowy oddaje kilkanaście procent swojego wcześniejszego zysku — mówi Kamil Stolarski.

— W Handlowym podatek bankowy wynosi około 70 mln zł rocznie, w Pekao — pół miliarda — precyzuje Michał Fidelus, dyrektor działu analiz Vestor DM. W 2016 r. bankom nie przysłużyła się także zrzutka na Fundusz Wsparcia Kredytobiorców Hipotecznych oraz Bankowy Fundusz Gwarancyjny, w związku z upadłością wołomińskiego SK Banku. Były to jednak stosunkowo małe kwoty, które zrekompensowało połączenie Visy z Visą Europe. Ta ostatnia działała w formule zbliżonej do spółdzielni i z tytułu wchłonięcia jej przez Visę banki — nie tylko polskie — otrzymały swoistą zapłatę za swoje udziały. W 2017 r. tego zdarzenia jednorazowego zabrakło, co spowodowało kolejny spadek zysków, tym razem mający przełożenie na dywidendę płatną w 2018 r.

— W 2017 r. Handlowy miał zdecydowanie gorsze wyniki niż w 2016 r., a więc podstawa do wypłaty dywidendy jest mniejsza. Zakładam, że przekaże akcjonariuszom 100 proc. zysku, czyli 4,02 zł na akcję. Ale w kolejnym roku powinno być już lepiej. Uważam, że dywidenda płatna w 2018 r. będzie najniższa w tym cyklu koniunkturalnym — prognozuje Kamil Stolarski. Według Michała Fidelusa, Handlowy wypłaci w tym roku 3,93 zł na akcję, a Pekao — 7,80 zł. — Wyniki obu banków powinny się w tym roku poprawić. Zakładając, że polityka dywidendowa obu banków się nie zmieni, dywidenda na akcję w 2019 r. powinna być więc wyższa. W Pekao może się jednak pojawić temat fuzji z Aliorem. Wydaje się jednak, że nawet wtedy skarb państwa chciałby utrzymać dywidendowy charakter Pekao. Gdyby jednak na wypłatę nie został przeznaczony cały zysk, ale 50-60 proc., to dywidenda byłaby jednak niższa niż w 2018 r. — tłumaczy Michał Fidelus.

Oczekiwanie na produkcję

Fabryki Mebli Forte mają ten sam problem co oba banki. Ciężko myśleć o dywidendzie, gdy zyski topnieją — i to na dodatek w sposób spektakularny. Zaledwie na przełomie stycznia i lutego 2018 r. kurs Forte runął z dnia na dzień o kilkanaście procent, po tym jak spółka przekazała wstępne wyniki za czwarty kwartał 2017 r. Tak samo było w lipcu 2017 r. po informacji o wstępnych wynikach za drugi kwartał. Spółka jest pod presją rosnących cen płyt drewnopochodnychwykorzystywanych do produkcji mebli. Doskwierają jej również rosnące koszty pracy. Dla dużego eksportera, jakim jest Forte, umocnienie złotego też stanowi problem. Niedawne uruchomienie własnej fabryki płyt wiórowych może poprawić sytuację w drugiej połowie 2018 r. Wciąż jednak istnieje pewne ryzyko związane z samą efektywnością nowego zakładu. Zdaniem Jakuba Szkopka, który oczekuje, że w 2018 r. spółka w ogóle nie wypłaci dywidendy, już w 2019 r. sytuacja Forte poprawi się na tyle, by akcjonariusze otrzymali wypłatę.

— Kiedyś fabryka płyt drewnopochodnych zacznie działać na pełnych obrotach, a inwestycja ta daje spółce wymierne korzyści — do marży EBITDA powinna dodać kilka punktów procentowych. Trzeba jednak brać pod uwagę, że Forte nigdy takiej fabryki nie uruchamiało i w związku z tym mogą wystąpić pewne opóźnienia. Gdy w 2012 r. Swedspan otwierał zakład w Orkli, opóźnienie wyniosło pół roku. Pfleiderer Grajewo też miał w Rosji pół roku opóźnienia przy uruchamianiu zakładu. Pytanie więc, kiedy fabryka Forte osiągnie pełnię swoich możliwości — zastanawia się Jakub Szkopek. Już w 2018 r. nadzieje na poprawę zdolności dywidendowych powinni mieć akcjonariusze Energi, Firmy Oponiarskiej Dębica, KGHM Polska Miedź i PZU, głównego akcjonariusza Pekao. W poprzednich trzech latach te cztery spółki znalazły się w tej samej sytuacji co Pekao, Handlowy i Forte. Płaciły dywidendy rok w rok, tyle wypłaty na jedną akcję systematycznie malały. Konsens prognoz analityków zakłada jednak, że w przypadku trzech z tych spółek niekorzystna tendencja zostanie odwrócona i w 2018 r. wypłacą więcej niż w 2017 r. Dębicą nie zajmuje się żaden analityk, ale kilka dni temu pochwaliła się niemal podwojeniem zysku netto.

98,6 proc. Przeciętnie taką część zysku wypłacał przez ostatnie cztery lata Bank Handlowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Trzy blednące gwiazdy dywidendowe