Trzy scenariusze dla banków

Fintechy chcą odebrać bankom nawet jedną trzecią rynku. W Polsce zamiast konkurencji będzie symbioza starego z nowym.

Mimo że słowo „fintech” od kilku lat odmieniane jest przez wszystkie przypadki, to na razie trudno znaleźć przykład firmy z branży, która mogłaby pochwalić się sukcesem. Przeciwnie — wygląda na to, że sektor nowych technologii finansowych po dynamicznym starcie zapadł na wiele chorób wieku dziecięcego. Dobrym przykładem może być Lending Club, cudowne dziecko pożyczek społecznościowych, który w momencie debiutu dwa lata temu był wyceniany na 9 mld USD, a dziś już tylko na 2 mld. Po półroczu spółka zwiększyła stratę do 81 mld USD z 4 mln w połowie 2015 r. Lata straszenia fintechem bankowców przyniosły jednak efekty. Z badań PwC „Zatarte granice: Jak branża fintech kształtuje usługi finansowe”, przeprowadzonych wśród 544 menedżerów bankowych, wynika, że w ciągu pięciu lat branża nowych usług finansowych skonsumuje 23 proc. bankowego biznesu. Wśród fintechów apetyty są jeszcze większe, co przekłada się na oczekiwania, że w ich ręce trafi 33 proc. rynku. Nie są to wyłącznie pobożne życzenia. PwC mówi o nadciągającym „regulacyjnym” tsunami, które może poważnieprzemeblować rynek bankowy. Chodzi o dyrektywy PSD2 i MiFID2, otwierające drzwi firmom fintechowym na bankowe salony. Dzisiaj nowa branża może pożywić się co najwyżej okruszkami z bankowego tortu, które spadną ze stołu. Nowe regulacje są jak zaproszenie do stolika, przy którym od lat siedzą tylko banki. Zasadnicza zmiana polega na ułatwieniu „trzeciej stronie” dostępu do rachunków bankowych oraz informacji o kliencie. Fintech w imieniu klienta i z jego upoważnieniem będzie mógł dokonywać operacji finansowych na jego rachunku bankowym. W skrajnym scenariuszu można sobie wyobrazić taką sytuację, że bank staje się tylko dostawcą finansowania, odpowiednikiem elektrowni dostarczającej prąd, natomiast tworzenie produktów i kontakt z klientem przejmą pośrednicy.

Jest to też jeden z trzech scenariuszy, które dla branży rysuje PwC. Najczarniejszy zakłada, że wiele banków podzieli los dinozaurów, a pozostałe zamienią się w skamienieliny o ograniczonej ofercie produktowej: rachunki, depozyty, wąski wachlarz kredytów. Prognoza oparta jest na założeniu, że fintech szybko zdobędą rozpoznawalność i zaufanie klientów. Depozyty, mocna broń banków, straci na znaczeniu w związku z niskim oprocentowaniem, co skłoni deponentów do szukania atrakcyjniejszych form zarabiania. W czarnym scenariuszu doradca zakłada, że banki ucierpią wskutek aktywności fintechów. Szkody będą jednak ograniczone — 20 proc. biznesu może przejść w ręce nowych konkurentów. Uzyskanie przez nich przewagi rynkowej jest nierealne. Banki potrafią dostosowywać się do zmian na rynku. Co prawda wolniej niż fintech, ale będą w stanie wytrzymać konkurencję i utrzymać relacje z klientem. Na ich korzyść przemawia również siła marki i rozbudowana infrastruktura. Czarny scenariusz zakłada, że wiele banków podzieli los dinozaurów, a pozostałe zamienią się w skamienieliny o ograniczonej ofercie produktowej: rachunki, depozyty, wąski wachlarz kredytów. Prognoza oparta jest na założeniu, że fintech szybko zdobędą rozpoznawalność i zaufanie klientów. Depozyty, mocna broń banków, straci na znaczeniu w związku z niskim oprocentowaniem, co skłoni deponentów do szukania atrakcyjniejszych form zarabiania. W trzecim scenariuszu stara i nowa branża żyją w symbiozie. Połączenie tradycji i innowacyjności doprowadzi do powstania nowego ekosystemu usług finansowych z nowoczesnymi usługami i przyjaznym serwisem. „Właśnie ten scenariusz najprawdopodobniej ziści się w Polsce” — uważa PwC. Za współpracą przemawiają korzyści dla obu stron. Z ankiety przeprowadzonej przez PwC wśród menedżerów bankowych wynika, że 73 proc. z nich spodziewa się korzyści kosztowych dzięki wykorzystaniu pomysłów fintechów. Większość firm technologicznych nie chce konkurować z bankami, raczej marzy o współpracy, gdyż partnerstwo z dużym graczem daje szanse na rozwinięcie skrzydeł. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Trzy scenariusze dla banków