Zdaniem TVN,
rynek reklamy telewizyjnej
zaczyna odżywać. Nie
oznacza to jednak poprawy
wyników platformy "n".
Spółka kierowana przez Markusa Tellenbacha nieśmiało sygnalizuje, że w IV kwartale wyhamuje tempo spadku przychodów z reklam. Niekoniecznie będą one dwucyfrowe.
— Wygląda na to, że najgorsze mamy za sobą — przekonywał Piotr Walter, wiceprezes spółki ds. telewizji i dyrektor generalny TVN.
Wtórował mu Rafał Wyszomierski, członek zarządu TVN.
— Nadzieje związane ze wzrostem PKB Polski, przekładają się na nasze nadzieje odbicia na rynku reklamy w 2010 r. — podkreślał Rafał Wyszomierski.
W trzecim kwartale przychody reklamowe TVN spadły o 14 proc., wobec spadku całego rynku na poziomie 12,6 proc. W drugim kwartale przychody telewizyjnego potentata dołowały o 17 proc. Jednak wyniki TVN nie zaskoczyły negatywnie. Rynek oczekiwał spadków i nie ostrzy sobie zębów na koniec roku.
— Czwarty kwartał 2008 r. spółka miała bardzo dobry, wobec takiej bazy może być trudno o dużą poprawę dynamiki Teraz dla TVN liczy się przyszły rok, walka o budżety reklamowe w 2010 r. I tu widzę dla spółki szansę o ile będzie szybko reagowała na potencjalne ożywienie rynku — uważa Łukasz Wachełko, analityk DB Securities.
Duży zgrzyt po trzech kwartałach jest jeden. To platforma cyfrowa, wciąż daleka od rentowności i ciążąca na wynikach. Przychody platformy "n" w III kwartale wzrosły z 60 mln zł do 102 mln zł jednak jej ujemny wynik EBITDA rozczarował analityków. 34 mln zł pod kreską w porównaniu do 37 mln zł rok wczęśniej oznacza, że droga do zyskowności "n" wcale się nie skróciła.
— W segmencie "n" jest tłoczno. Dlatego ostatnie dwa miesiące roku będą oznaczać ostrą walkę o każdego klienta — mówi Waldemar Stachowiak, analityk Ipopema Securities.
Markus Tellenbach, prezes TVN, zakłada, że średni przychód na użytkownika platformy wzrośnie ponad obecne 57,4 zł.
— Planowany poziom na koniec roku czyli 62,9 zł jest jednak mało realny — uważa Łukasz Wachełko.
Piotr Walter odniósł się do kolejnych kosztownych przedsięwzięć koncernu: TVN CNBC Biznes i TVN Warszawa: mają osiągnąć próg rentowności w ciągu trzech lat.
Karol Jedliński