Tyle "dzień wyzwolenia Ameryki" będzie kosztował polską gospodarkę

Marek ChądzyńskiMarek Chądzyński
opublikowano: 2025-04-02 13:54

Amerykańskie cła mogą wpłynąć na PKB Polski w zakresie od 0,11 do 0,43 proc., zależnie od scenariusza eskalacji konfliktu handlowego. Najmocniej ucierpią górnictwo i transport - wynika z najnowszego raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE).

Z tego tekstu dowiesz się:

  • ile może stracić polska gospodarka na amerykańskich cłach
  • które sektory są najbardziej zagrożone
  • czy wysokie cła przyniosło skutek oczekiwany przez Donalda Trumpa
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Polski Instytut Ekonomiczny opublikował w środę raport analizujący potencjalne konsekwencje amerykańskiej polityki celnej dla polskiej gospodarki. Badanie pokazuje, że choć Stany Zjednoczone są dopiero ósmym partnerem eksportowym Polski, to ich znaczenie dla naszej gospodarki jest większe niż wskazywałyby na to bezpośrednie dane handlowe.

Autorzy raportu podkreślają, że USA są drugim po Niemczech odbiorcą polskiej wartości dodanej. Około 7 proc. wartości dodanej (około 23 mld dolarów ) w polskim eksporcie trafia właśnie do amerykańskiej gospodarki. W większości pośrednio, przez inne państwa. Ale w sumie około 2,6 proc. PKB Polski jest wytwarzane dzięki popytowi amerykańskiemu na polskie produkty i usługi.

Trzy możliwe scenariusze polityki celnej USA

W środę wieczorem prezydent Donald Trump przedstawi szczegóły nowej odsłony polityki celnej USA. PIE przygotował trzy scenariusze potencjalnych działań celnych amerykańskiej administracji. Pierwszy, najłagodniejszy, zakłada utrzymanie ceł na stal i aluminium importowane do USA z całego świata oraz 20-procentowe cło na wszystkie towary z Chin. To wariant już obowiązujący.

Drugi scenariusz zakłada dodatkowo nałożenie ceł na sektor motoryzacyjny. Stawka miałaby wynosić 25 proc. i objąć wszystkie produkty motoryzacyjne importowane do USA z całego świata. Ten scenariusz ma dwa warianty - w pierwszym tylko USA nakłada cła, w drugim wszystkie państwa odpowiadają cłami odwetowymi na amerykański sektor motoryzacyjny.

Trzeci, najostrzejszy scenariusz, to eskalacja wojny handlowej między USA a Unią Europejską. Zakłada on, że oprócz ceł z pierwszego scenariusza, USA wprowadzi 25-procentowe cła na wszystkie produkty importowane z UE. W wariancie bardziej pesymistycznym kraje UE odpowiadają podobnymi cłami na amerykańskie produkty.

Jak ucierpi polska gospodarka?

Wpływ ceł na polską gospodarkę zależy oczywiście od tego, który scenariusz się zrealizuje. W pierwszym, najłagodniejszym wariancie, PKB Polski zmniejszyłby się o około 0,11 proc. W scenariuszu rozszerzonym o sektor motoryzacyjny spadek wynosi od 0,12 do 0,15 proc., zależnie od wariantu.

Najpoważniejsze skutki przyniosłaby ostra wojna handlowa między USA a UE. W takim przypadku polski PKB mógłby się zmniejszyć nawet o 0,38-0,43 proc.

– Wpływ na Polskę nie jest znaczący, jednak w każdym scenariuszu jest on negatywny dla polskiego PKB. Większym ryzykiem może być niepewność na rynku oraz wpływ na poszczególne sektory – wskazuje Aleksandra Sojka, starsza analityczka Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Które branże ucierpią najbardziej?

Z analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że w przypadku umiarkowanych scenariuszy polityki celnej USA najbardziej ucierpi polski sektor górnictwa i wydobycia, dla którego spadek eksportu może sięgnąć 3-4 proc. Jest to związane głównie z wykorzystaniem węgla koksującego w produkcji stali objętej amerykańskimi cłami. Surowce te wykazują szczególną wrażliwość na wahania popytu globalnego.

Drugim sektorem narażonym na negatywne konsekwencje są usługi transportowe, które mogą doświadczyć spadku eksportu o około 1,5 proc. Wynika to z ogólnego zakłócenia łańcuchów dostaw i ograniczenia międzynarodowej wymiany handlowej. Również sektor motoryzacyjny mógłby odnotować podobny spadek rzędu 1,5 proc., ale wyłącznie w scenariuszach zakładających objęcie tego sektora dodatkowymi cłami.

Paradoksalnie, produkcja metali podstawowych, bezpośrednio objęta cłami, zanotowałaby mniejszy spadek eksportu - tylko około 1 proc.

Ostra wojna handlowa uderzy we wszystkie sektory

W najostrzejszym scenariuszu, zakładającym wojnę handlową między USA a UE, praktycznie wszystkie sektory polskiej gospodarki odnotowałyby spadek eksportu w zakresie od 0,5 do 4 proc.

– W przypadku wojny handlowej między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi, negatywny wpływ dotyczy każdego analizowanego sektora. Najbardziej odczują to usługi transportowe, produkcja komputerów, produkcja metali podstawowych oraz maszyn i urządzeń – podkreśla Sojka.

Eksperci PIE podkreślają, że jednym ze sposobów ograniczenia potencjalnych kosztów gospodarczych jest szukanie nowych rynków zbytu. Polska gospodarka mogłaby częściowo zniwelować negatywne skutki ceł, kierując swój eksport na inne rynki.

Raport zwraca także uwagę na niejednoznaczność celów amerykańskiej polityki celnej. Administracja USA zdaje się kierować jednocześnie kilkoma celami: redukcją deficytu handlowego, przekierowaniem wpływów do budżetu z podatków na cła oraz wzmocnieniem pozycji negocjacyjnej wobec partnerów handlowych.

PIE wskazuje, że nawet gdyby USA nałożyły 50-procentowe cła na cały import, przychody budżetowe mogłyby teoretycznie wzrosnąć do 780 mld dolarów, co stanowiłoby tylko 16 proc. przychodów budżetowych USA i byłoby nadal mniejsze niż amerykański deficyt budżetowy przekraczający 1,8 bln dolarów. W praktyce przychody byłyby jeszcze niższe ze względu na prawdopodobne załamanie gospodarcze.

Możesz zainteresować się również: