UBS pokazuje, gdzie można zyskać 25 proc.

UBS uważa, że cena niklu może wzrosnąć o kolejne 25 proc. z powodu ograniczenia podaży spowodowanej sytuacją na Filipinach.

Rząd Filipin zagroził zamknięciem kolejnych 14 kopalni w związku z audytem dotyczącym ochrony środowiska. Według UBS, ostatni bieg wydarzeń w tym kraju może oznaczać, że zagrożone jest nawet 11 proc. globalnej podaży niklu. Gdyby te obawy się potwierdziły, cena niklu może dojść do 13 tys. 228 USD za tonę do końca przyszłego roku, uważa Daniel Morgan, analityk UBS.  

Wydobycie rudy niklu. Fot. Bloomberg.
Zobacz więcej

Wydobycie rudy niklu. Fot. Bloomberg.

- Zmniejszenie podaży o około 10 proc. jest duże na każdym rynku towarowym – powiedział. – W krótkim terminie jest wystarczająca ilość metalu , co będzie buforem przez kilka następnych miesięcy, więc czy producenci stali nierdzewnej powinny się obawiać? Powiedziałbym, że jeszcze nie. Ale będą się obawiać w 2017 roku. Nasz scenariusz bazowy, to zmierzanie ceny do 6 USD za funt do końca 2017 roku, ale jest duży potencjał, że może to pójść dalej – dodał.

Od początku roku nikiel zdrożał o 20 proc. Jest notowany po 10 tys. 560 USD za tonę. Większość wzrostu jego ceny nastąpiła od czerwca kiedy prezydent Rodrigo Duterte i jego sekretarz środowiska, Gina Lopez, zapowiedzieli walkę z branżą górniczą, oskarżając ją o skażenie środowiska i spowodowanie zagrożenia życia dla biednych Filipińczyków.

BMI Research prognozuje, że produkcja górnicza na Filipinach może spaść o 18 proc. w tym roku.

UBS prognozuje, że średnia cena tony niklu będzie wynosiła 5 USD za funt, czyli 11 tys. 23 USD za tonę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / UBS pokazuje, gdzie można zyskać 25 proc.