Towarzystwa funduszy inwestycyjnych liczą na pieniądze tych, których zniechęci 19-proc. podatek od zysków giełdowych.
Rozpoczęła się nowa ofensywa antypodatkowych funduszy inwestycyjnych. Tym razem ma ona pozwolić na uniknięcie zapowiadanego podatku od zysków z giełdy. Jutro Sejm zadecyduje, czy od 1 stycznia 2003 r. będziemy płacić 19-proc. podatek od dochodów uzyskiwanych na GPW.
Według badań przeprowadzonych przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, ponad połowa inwestorów zapowiada zmniejszenie zaangażowania na giełdzie po wprowadzeniu podatku. Podobna sytuacja na parkiecie węgierskim spowodowała spadek miesięcznych obrotów średnio o 59 proc. Nic więc dziwnego, że i u nas ruszyła fala chętnych do przejęcia tych pieniędzy. W ubiegłym roku tzw. funduszy antybelkowych było dziewięć, w tym roku oferowanych będzie prawdopodobnie trzynaście.
Skarbiec TFI przygotowuje dwa fundusze. W pierwszym znajdą się papiery dłużne — zarówno krajowe, jak i zagraniczne, w skład drugiego wejdą papiery dłużne, akcje i opcje na indeksy zagraniczne. Dwa produkty przygotowuje CA IB. Ewa Madej, dyrektor departamentu marketingu i sprzedaży CA IB TFI, mówi, że będą to fundusz nieruchomości oraz bezpieczny fundusz z niewielką liczbą akcji w portfelu.
TFI Kredyt Banku chce ściągnąć inwestorów, oferując im mieszany fundusz KB Kapitał Plus, którego aktywa lokowane będą w fundusz zarejestrowany w Luksemburgu. Stopa zwrotu ma być równa wzrostowi koszyka indeksów giełd światowych. Lokatę głównie w papiery dłużne zamierza zaproponować BZ WBK AIB TFI, uruchamiając zamknięty fundusz Arka Global Index 2007. Także DWS TFI szykuje nowy produkt.
— Prawdopodobnie będzie to fundusz mieszany. Będzie się jednak różnił od dotychczasowego produktu antypodatkowego większym udziałem akcji — mówi Marlena Kraczek, rzecznik prasowy DWS TFI.
Oprócz pieniędzy, które mogą wypłynąć z giełdy, TFI będą także walczyły o 5 mld zł z dotychczasowych produktów antypodatkowych.