Rentowność obligacji 10-letnich doszła na środowej aukcji do 4,421 proc. wobec 4,342 proc. na poprzedniej. Popyt był 2,52-krotnie większy od oferty. Poprzednio była to 2,6-krotność. Średnia dla poprzednich sześciu aukcji to 2,59-krotność.
W środę dilerzy wzięli 8,96 proc. papierów, bezpośredni uczestnicy, jak fundusze emerytalne i firmy ubezpieczeniowe wzięli 20,48 proc., a niebezpośredni, jak banki centralne, 70,56 proc.
Eksperci oceniają, że ogólnie biorąc była to bardzo dobra aukcja, zwłaszcza że odbyła się w czasie, gdy globalny wzrost podaży długu o długim terminie wykupu sprawia, że sprzedaż obligacji jest bardzo ryzykowna. Ich zdaniem w USA powróciły „zwierzęce instynkty” rynkowe, a inwestorzy wyraźnie kupują wszystko, co się da. Dlatego rentowność 10-letnich obligacji USA utrzymuje się po aukcji w pobliżu dziennego minimum. Spada o prawie 6 pkt bazowych do 4,42 proc.
