UE jest zarówno szansą jak i zagrożeniem dla turystyki

Mira Wszelaka
28-07-2003, 00:00

Integracja z Unią to szansa na dynamiczny rozwój krajowej turystyki. Jej konkurencyjność może być jednak zagrożona, jeśli wzrośnie VAT związany z wypoczynkiem obcokrajowców w Polsce, który ma być dostosowany do wytycznych VI Dyrektywy UE.

Krajowa branża turystyczna widzi dużą szansę w przystąpieniu do Unii. Biura turystyczne, restauratorzy i hotelarze już zacierają ręce w oczekiwaniu na większe zainteresowanie Polską turystów z zagranicy.

— Polska jako największy spośród nowych członków Unii i sąsiadujący z krajami spoza wspólnoty ma dużą szansę na przyciągnięcie turystów. Jako członek UE staje się bezpieczny, gdyż każdy niezadowolony wczasowicz będzie mógł dochodzić swoich racji przed sądem. Należy też pamiętać, że niezadowolony drugi raz nie przyjedzie — podkreśla Jan Korsak, prezes Polskiej Izby Turystyki.

Powstaną też korzystniejsze warunki do wyjazdu polskich turystów. Jan Korsak szacuje, że w związku z przejściem na nowy system podatkowy usługi w turystyce wyjazdowej będą tańsze około 5 proc. Co prawda, w tym przypadku VAT wzrośnie z 7 do 22 proc., ale będzie liczony od marży, a nie od usługi.

Nie wszystko jednak jest takie różowe. Poza tym, że znikną kolejki na granicach, a z czasem stanieją połączenia lotnicze, krajową turystykę czeka wiele niebezpieczeństw. Kiepskie drogi, które blokują szybkie połączenia, brak połączeń lotniczych największych miast Polski ze stolicami UE, nie przygotowane sanatoria, niebezpieczeństwo, które czyha na ulicy, no i wreszcie podatki — największa zmora przedsiębiorców.

Przedstawiciele branży obawiają się utraty konkurencyjności w związku z nowelizacją ustawy o VAT. Sprawa dotyczy dostosowania podatków w turystyce do przepisów VI Dyrektywy (art. 29). W Polsce usługi turystyczne świadczone obcokrajowcom są objęte 0-proc. VAT, teraz będzie musiał wzrosnąć. Poszczególne kraje UE albo przyjęły taką interpretację prawa, która omija ten podatek, albo wręcz wywalczyły sobie zwolnienie. Od Polski Komisja Europejska wymaga pełnego dostosowania, mimo że przygotowuje nowelę Dyrektywy. Nie wiadomo jednak, kiedy uda się zakończyć nad nią prace.

— Do tego czasu 500 biur podróży może zniknąć z rynku, a liczba przyjazdów obcokrajowców może zmaleć nawet o 50 proc. — mówi Stanisław Piśko, wiceprezes Polskiej Izby Turystyki.

Jak zauważa Krzysztof Łopaciński, dyrektor Instytutu Turystyki, dużym zagrożeniem dla rynku turystycznego będzie jego rozdrobnienie.

— W Unii widać dużą koncentrację biur podróży. Zamiast dwustu touroperatorów, jak to ma miejsce w Polsce, w UE zaczyna się liczyć 10-15 biur. Taka sytuacja stwarza duże zagrożenie dla polskiej struktury rynku turystycznego. Już obecnie brak konsolidacji daje się mocno we znaki i coraz więcej firm bankrutuje. Niestety specyfiką polskiego rynku jest to, że nie występuje zjawisko przejęć — podkreśla Krzysztof Łopaciński.

Z kolei Jan Korsak zauważa, że w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy ubiegłego roku spośród 810 firm, które zbankrutowały, zaledwie 6 reprezentowało branżę turystyczną.

— Fakt ten wpłynął na wizerunek branży, a rozgłos spowodował m.in. to, że banki wprowadziły wyjątkowo restrykcyjną politykę wobec całego sektora — mówi Jan Korsak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / UE jest zarówno szansą jak i zagrożeniem dla turystyki