Ujemne stopy procentowe w USA nie są żartem, lecz faktem

Anna Borys
opublikowano: 12-12-2008, 00:00

Stało się. W Stanach Zjednoczonych krótkoterminowe papiery skarbowe mają ujemne stopy procentowe. Na ostatniej aukcji tygodniowe papiery były oferowane ze stopą na poziomie zero procent. Na rynku wtórnym rentowności spadły jednak do -0,04 proc. Co to oznacza dla inwestorów? Kupujący płaci za papier 100 USD, a po tygodniu dostaje 99,96 USD. Zatem dopłaca, żeby pożyczyć pieniądze amerykańskiemu rządowi. Ostatnia taka sytuacja wydarzyła się w latach 30.

Dlaczego instytucje wolą dopłacić, niż lokować kapitał na lokacie w banku, która obecnie w Stanach Zjednoczonych daje roczny zysk 1,2 proc.? Są dwa wyjaśnienia tej kuriozalnej sytuacji. Inwestorzy wolą unikać lokat bankowych w obawie przed bankructwem instytucji finansowych. Wielu ekspertów przewiduje bowiem pogłębienie się kryzysu. Poza tym z lokaty trudno zrezygnować przed jej końcem. Papiery skarbowe można sprzedać na rynku wtórnym. W konsekwencji gracze wolą dopłacić i mieć pewność, że ich pieniądze są bezpieczne.

Jest jeszcze drugie wyjaśnienie — efekt końca roku. 31 grudnia instytucje finansowe muszą pokazać, co mają w bilansach. Bardzo możliwe, że właśnie teraz zarządzający wzięli się do przebudowy portfeli, żeby pochwalić się bezpiecznymi papierami. Koszty tej przebudowy poniosą niestety klienci.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu