Ukraina: Ponowne zjednoczenie "pomarańczowej" ekipy?

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 19-11-2005, 17:58

Partia Wiktora Juszczenki "Sojusz Ludowy Nasza Ukraina" podjęła decyzję o aktywizacji rozmów z partią "Batkiwszyna", na której czele stoi Julia Tymoszenko. Za ponownym zjednoczeniem "pomarańczowej" ekipy opowiada się również była premier.

Partia Wiktora Juszczenki "Sojusz Ludowy Nasza Ukraina" podjęła decyzję o aktywizacji rozmów z partią "Batkiwszyna", na której czele stoi Julia Tymoszenko. Za ponownym zjednoczeniem "pomarańczowej" ekipy opowiada się również była premier.

    Niektórzy ukraińscy politycy twierdzą, że oświadczenia te są jedynie posunięciem marketingowym w związku z przypadającą 22 listopada rocznicą "pomarańczowej rewolucji".

    Decyzję o powrocie do rozmów z "Batkiwszczyną" rada polityczna "Naszej Ukrainy" poparła niemal jednogłośnie. Julia Tymoszenko, występując w sobotę na konferencji prasowej w Kijowie wyraziła ze swej strony przekonanie, że jej partia może zjednoczyć się z "Naszą Ukrainą" albo przed wyborami, albo po nich.

    "W każdym razie uczynię wszystko, by nasze siły połączyły się" - powiedziała Tymoszenko.

    Po wrześniowym konflikcie między Tymoszenko a Juszczenką, kiedy to prezydent zdymisjonował rząd Tymoszenko w związku z oskarżeniami o korupcję, które ludzie kojarzeni z panią premier wysunęli wobec najbliższego otoczenia Juszczenki, poparcie społeczne dla tych polityków i ich partii zaczęło spadać.

    O ile we wrześniu na Blok Julii Tymoszenko chciało głosować 20,7 proc. respondentów, a na blok "Nasza Ukraina" 13,9 proc., to w listopadzie ugrupowania te otrzymałyby odpowiednio 12,4 proc. i 13,5 proc.

    Partia "Regiony Ukrainy" Wiktora Janukowycza -kontrkandydata Juszczenki w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich - we wrześniu cieszyła się poparciem 20,7 proc. badanych. W listopadzie głosowanie na nią deklarowało 17,5 proc.

    Wybory parlamentarne na Ukrainie odbędą się pod koniec marca 2006 roku. W styczniu wejdzie natomiast w życie tzw. reforma konstytucyjna, która prowadzi do zmiany obowiązującego dziś systemu prezydencko-parlamentarnego na system parlamentarno-prezydencki.

    Zgodnie z planowanymi zmianami partia, która wygra wybory, wyłania premiera i tworzy rząd. Obecnie premiera i rząd mianuje prezydent.

    Tymoszenko, występując w sobotę przed dziennikarzami wyraziła obawę, że Janukowycz po ubiegłorocznej porażce w wyborach prezydenta będzie w wyborach parlamentarnych dążyć do zwycięstwa za wszelką cenę.

    "Rewanż na czele z możliwym kandydatem na stanowisko premiera (Janukowyczem) jest zupełnie realny. Nie możemy tracić czujności" - powiedziała Tymoszenko.

    Oczekuje się, że do ponownego zjednoczenia "pomarańczowej" ekipy może dojść 22 listopada - w pierwszą rocznicę "pomarańczowej rewolucji", czyli masowych protestów społeczeństwa wywołanych fałszerstwami wyborczymi podczas ostatnich wyborów prezydenckich na Ukrainie.

    Centralne uroczystości rocznicowe odbędą się na kijowskim Majdanie (placu) Niepodległości, gdzie w ubiegłym roku rozgrywały się główne wydarzenia rewolucji. Według ocen ukraińskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych weźmie w nich udział nawet 750 tys. osób.

    Politycy, którzy brali udział w "pomarańczowej rewolucji" niejednokrotnie oświadczali, że w pierwszą jej rocznicę poinformują społeczeństwo o tym, jak realizowane są ich ówczesne obietnice.

Jarosław Junko

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane