Czytasz dzięki

Ulga na złe długi także w CIT i PIT

opublikowano: 11-12-2019, 22:00

Brak zapłaty za towar czy usługę wreszcie będzie można uwzględnić także w podatkach dochodowych. I nie trzeba z tym czekać do złożenia rocznego zeznania

Już nie tylko przy rozliczeniach podatku od towarów i usług (VAT) przedsiębiorcy będą mogli zrekompensować sobie niesolidność kontrahentów zalegających z płatnościami. Od przyszłego roku tzw. ulga na złe długi ma przysługiwać także przy korygowaniu podatków dochodowych — od osób prawnych (CIT) i fizycznych (PIT). Nowe uprawnienie wprowadzono tegoroczną ustawą nowelizującą inne akty w celu ograniczenia zatorów płatniczych. Rozwiązanie przyjęte w przepisach o CIT i PIT jest w zasadzie zbliżone do stosowanego w VAT, które zresztą w mijającym roku zmieniono z korzyścią dla wierzycieli. Jego korektę — bo ogólnie rzecz biorąc na tym polega ulga na złe długi — obecnie możemy przeprowadzić szybciej.

Urząd skarbowy po wprowadzeniu kolejnych przepisów o uldze
na złe długi nie powinien znacznie odczuć różnicy. Zarówno według aktualnych,
jak i nowych regulacji podatek dochodowy musi być opłacony, czy to przez
wierzyciela, czy przez nieuczciwego kontrahenta. Jak będzie to wyglądało w
praktyce, dowiemy się w zbliżającym się roku — mówi Andrzej Dmowski, doradca
podatkowy w Russell Bedford.
Zobacz więcej

DLA FISKUSA BEZ RÓŻNICY:

Urząd skarbowy po wprowadzeniu kolejnych przepisów o uldze na złe długi nie powinien znacznie odczuć różnicy. Zarówno według aktualnych, jak i nowych regulacji podatek dochodowy musi być opłacony, czy to przez wierzyciela, czy przez nieuczciwego kontrahenta. Jak będzie to wyglądało w praktyce, dowiemy się w zbliżającym się roku — mówi Andrzej Dmowski, doradca podatkowy w Russell Bedford. Fot. WM

Nieściągalna wierzytelność

Przedsiębiorca ma do niej prawo, gdy zaległa należność od kontrahenta zostanie uznana za nieściągalną. Według obecnych przepisów za taką uważa się wierzytelność nieuregulowaną (lub zbytą w jakiejkolwiek formie) w ciągu 90 dni od upływu terminu jej płatności określonego w umowie lub na fakturze. Jeszcze w 2018 r. termin ten wynosił 150 dni i dopiero po takim czasie można było z ulgi skorzystać, a od tego roku jest to możliwe już po trzech miesiącach. I tak samo będzie przy rozliczaniu CIT i PIT. W VAT korekta podatku związana z zastosowaniem tej ulgi pozwala odzyskać należny podatek odprowadzony przez przedsiębiorcę od niezapłaconej przez kontrahenta kwoty podanej na wystawionej mu fakturze. Po 90 dniach od chwili, gdy powinna być, ale nie zostanie uregulowana, podatnik może wystąpić do urzędu skarbowego o zwrot VAT.

Jednocześnie dłużnik musi skorygować odliczony przez niego podatek. Prawo do ulgi na złe długi przysługuje tylko wtedy, gdy obie strony transakcji są podatnikami zarejestrowanymi jako czynni podatnicy VAT. Można z niej skorzystać w ciągu dwóch lat, licząc od końca roku, w którym wystawiono nieopłaconą fakturę. Przedsiębiorca musi jednak pamiętać, że gdy po złożeniu deklaracji podatkowej dłużnik ureguluje należność, trzeba ją ponownie uwzględnić w rozliczeniu podatku.

Do modyfikacji dochód lub strata

Przy regulowaniu podatków dochodowych przedsiębiorcy, którym kontrahenci będą winni zapłatę, otrzymają prawo do zmniejszenia podstawy opodatkowania lub zwiększenia straty o uwzględnioną w przychodach z działalności wartość wierzytelności, która nie została uregulowana lub zbyta we wspomnianym terminie. Dochód będzie można obniżyć z tego tytułu (bądź podnieść stratę) w zeznaniu rocznym. Przy czym chodzi o rok podatkowy, w którym dług zostanie uznany za nieściągalny, czyli w którym minie 90 dni od terminu płatności wynikającego z faktury lub zawartej umowy. Podatnicy nie będą jednak musieli czekać z tym do czasu rocznych rozliczeń CIT i PIT.

Ustawodawca dał im możliwość skorygowania dochodu lub straty przy rozliczaniu zaliczek podatkowych za okres, w których oczekiwana należność okaże się nieściągalna. Również przepisy o podatkach dochodowych nakazują dłużnikowi po terminie 90 dni zwiększyć dochód o nieopłaconą przez niego należność, zaliczoną uprzednio do kosztów uzyskania przychodów. Gdy ją jednak ureguluje, będzie mógł ponownie doliczyć ją do wydatków. Andrzej Dmowski, doradca podatkowy w Russell Bedford, podkreśla, że choć w obrocie gospodarczym dość często kontrahenci nie dotrzymują terminu zobowiązania i tym samym nie płacą za dostarczone towary i wykonane usługi, to takie sytuacje nikogo nie zwalniają z obowiązków wobec fiskusa.

cc937a7e-4287-11ea-b77f-2e728ce88125
Puls Firmy
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
Puls Firmy
autor: Sylwester Sacharczuk
Wysyłany raz w tygodniu
Sylwester Sacharczuk
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Nawet wtedy sprzedawca jest zobowiązany do zapłaty podatku dochodowego. Obowiązuje bowiem zasada, że przychodem są kwoty należne, także te, które faktycznie nie zostały otrzymane. W takiej sytuacji sprzedawca traci podwójnie, gdyż nie tylko nie otrzymuje zapłaty za dany towar bądź usługę, ale także musi odprowadzić należny podatek CIT lub PIT od sprzedaży — mówi doradca.

Jego zdaniem wprowadzenie ulgi za złe długi w podatkach dochodowych może naprawić dotychczasowy problem.

— Ulga na złe długi w podatkach dochodowych to zrealizowany pomysł, który przedsiębiorcy już dawno zgłaszali. Kilka lat temu były podobne regulacje, które dotyczyły zmniejszania kosztów uzyskania przychodów w związku z nieuregulowaniem faktur w terminie. Zostały one jednak uchylone z początkiem 2016 r. Teraz przepisy powracają — wyjaśnia Bogdan Świąder, doradca podatkowy z Grupy Prawnej Togatus.

Podkreśla, że obecne nowe regulacje są skonstruowane w bardziej przemyślany sposób, co pozwoli na ich powszechne stosowanie. Nie bez znaczenia jest to, że już przy obliczaniu zaliczki na podatek będzie można pomniejszyć dochód o nieotrzymane kwoty.

Szansa dla sprzedawców

— Śmiało możemy stwierdzić, że jest to ukłon w stronę wierzycieli, wobec których inni stosują nieuczciwą praktykę. Według przepisów, które obecnie obowiązują, taki nieuczciwy kontrahent nie tylko otrzymuje towar bądź usługę bez zapłaty, ale także może pomniejszyć swój podatek dochodowy o kwoty podatku naliczonego od nabycia tych towarów bądź usług. Nowe przepisy mają być bardziej dotkliwe dla dłużników i nie ułatwiać im dotychczasowych zachowań — prognozuje Andrzej Dmowski.

Doradca z Russell Bedford ocenia, że nowe przepisy prawdopodobnie umocnią znaczenie terminowego regulowania zobowiązań wśród kontrahentów. Jak twierdzi, nieuczciwi kontrahenci będą bardziej zmobilizowani do pilnowania terminu zapłaty. Jeżeli nie uregulują faktury, będą musieli zwiększyć swój przychód i odprowadzić z tego tytułu podatek do urzędu skarbowego. Uważa ponadto, że z nowej ulgi najbardziej skorzystają sprzedawcy, gdyż byli najbardziej poszkodowani w transakcjach z kontrahentami, którzy nie dotrzymywali terminów zapłaty. Bogdan Świąder zwraca jednak uwagę, że przyszłość podatników mimo wszystko nie jawi się w różowych kolorach. Pomimo dużo lepszej redakcji i zakresu regulacji związanych z nową ulgą ustawodawca wprowadził jednocześnie zmiany do innych ustaw, które już nie są tak korzystne.

— Ustawa nowelizująca inne akty w celu ograniczenia zatorów płatniczych wprowadza przede wszystkim zmiany do Ordynacji podatkowej i przepisów o terminach zapłaty w transakcjach handlowych. Organy podatkowe będą udostępniać akta zawierające tajemnicę skarbową prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, gdy będzie toczyć się postępowanie prowadzone na podstawie ustawy o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych. To oznacza, że kolejna instytucja będzie miała dostęp do danych wrażliwych, np. ewidencji podatkowych — wyjaśnia przedstawiciel Grupy Prawnej Togatus.

Minister rozwoju przygotował już projekt rozporządzenia, które doprecyzowuje sposób przekazania ksiąg podatkowych prowadzonych przez przedsiębiorców w formie plików elektronicznych na żądanie prezesa UOKiK — dodaje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane