Ursus poszybował na amerykańskim śnie

opublikowano: 04-09-2019, 22:00
aktualizacja: 05-09-2019, 11:44

Fundusz z USA wyraził zainteresowanie inwestycją rzędu 30 mln USD w spółkę zależną Ursusa, który ma problemy z restrukturyzacją. Kurs na GPW mocno wzrósł.

Do napędzenia Ursusa nie trzeba paliwa — wystarczy raport bieżący. W środę na GPW kurs spółki, która od sprzedaży ciągników przeszła do planów ekspansji na rynku autobusów elektrycznych, rósł o ponad 40 proc. Powód? Komunikat giełdowy o podpisaniu „memorandum of understanding” z zarejestrowanym w USA funduszem Enerkon Solar International. Zgodnie z nim amerykański inwestor wyraził wstępne zainteresowanie dużym dokapitalizowaniem Ursus Busa, spółki córki giełdowego Ursusa, która miała realizować projekt e-autobusów, ale na razie broni się przed upadłością.

„Strony zobowiązały się dążyć do jak najszybszego podpisania term sheet i zawarcia umowy inwestycyjnej, na podstawie której w celu przywrócenia mocy produkcyjnych grupie Ursus Enerkon zainwestuje w pierwszym etapie do 30 mln USD, z możliwością zwiększenia tej kwoty, i obejmie do 49 proc. akcji Ursus Bus oraz do 7 proc. akcji Ursusa” — podano w komunikacie.

Reakcja na ten komunikat była krótka i gwałtowna. Na początku środowej sesji kurs spółki poszedłw górę o prawie 40 proc., potem notowania zawieszono. Enerkon przedstawia się na stronach internetowych jako fundusz inwestujący głównie w fotowoltaikę. Jego walory można kupować na rynku OTC, czyli pozagiełdowym.

Obecnie wyceniany jest tam na niecałe 10 mln USD. Zgodnie z ostatnim dostępnym sprawozdaniem finansowym za trzy kwartały, zakończone w czerwcu 2019 r., miał w tym okresie 40,9 mln USD przychodów i 12 mln USD zysku netto. Jednocześnie wykazał prawie 110 mln USD gotówki i jej ekwiwalentów. W długoterminowej strategii Enerkon deklaruje zamiar inwestowania na rynku fotowoltaicznym „w obu Amerykach, Azji, na Bliskim Wschodzie i w Afryce”. Europy na tej liście nie ma. Fundusz podaje, że jest zaangażowany w budowę instalacji fotowoltaicznych m.in. w Mozambiku, Turcji, Egipcie i USA.

W środę wysłaliśmy Enerkonowi i jego prezesowi, Benjaminowi Balloutowi, pytania o to, jak Ursus Bus wpisuje się w strategię inwestycyjną funduszu, jakie są jego plany wobec polskiej spółki i skąd chce pozyskać finansowanie na ewentualną transakcję.

"Nasze zainteresowanie zakupem [Ursus Busa - red.] wynika z profilu spółki, związanego z energią odnawialną, i modelem biznesowym producenta autobusów elektrycznych. Mimo że spółka jest mała, widzimy w niej znaczący potencjał do wzrostu wartości" - odpisał Benjamin Ballout. 

Szef Enerkonu podkreśla, że aktywa funduszu to nie tylko gotówka, a w przypadku realizacji transakcji Enerkon jest w stanie zorganizować odpowiednie finansowanie.

251dc9e0-90f6-11e9-bc42-526af7764f64
To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Enerkon nie jest pierwszym inwestorem, który przejawił zainteresowanie Ursus Busem. Pod koniec 2018 r. warunkową umowę kupna 77 proc. akcji spółki podpisała firma PG Energy Capital Management, czyli wehikuł inwestycyjny Pawła Gricuka, menedżera z doświadczeniem m.in. w JP Morgan i Petrolinveście.

Miał zapłacić za ten pakiet 34-34,5 mln zł, ostatecznej umowy jednak nie podpisano i transakcja nie doszła do skutku. Tymczasem zarówno Ursus, jak i Ursus Bus mają poważne problemy finansowe. Ursus jest w trakcie postępowania restrukturyzacyjnego, które otworzono w listopadzie ubiegłego roku. Pod koniec sierpnia sąd wydał postanowienie o jego umorzeniu jako „niezasadnego”. Spółka się z tym nie zgadza i zapowiedziała wniesienie zażalenia, w czym poparła ją rada wierzycieli. Spółka już wcześniej znalazła się pod lupą Komisji Nadzoru Finansowego, która jeszcze w kwietniu złożyła zawiadomienie do prokuratury w związku z podejrzeniem przestępstwa polegającego na wykorzystaniu informacji poufnych.

Chodziło o sprzedaż akcji Ursusa za prawie 2 mln zł przez jego głównego akcjonariusza, Pol-Mot Auto, w ciągu kilku dni między wszczęciem egzekucji z majątku przez PKO BP a przekazaniem o tym informacji rynkowi. Nie lepiej jest w Ursus Busie, który miał realizować duży projekt produkcji autobusów elektrycznych. 22 sierpnia sąd wydał postanowienie o odmowie otwarcia przyspieszonego postępowania układowego. Zgodnie z prawem restrukturyzacyjnym sąd może wydać taką decyzję, jeśli postępowanie mogłoby pokrzywdzić wierzycieli lub jeśli spółka nie uprawdopodobniła zdolności do zaspokajania kosztów postępowania i regulowania zobowiązań powstałych po jego otwarciu. Krótko mówiąc, uznał, że Ursus Busa nie stać na restrukturyzację.

*Aktualizacja: dodano odpowiedzi Enerkonu na pytania "PB"

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy