Pojawienie się tak wielkiej liczby osób na wąskiej ulicy, przy której położony jest urząd, wywołało niemałe zamieszanie. Porządek musiała przywrócić policja, którą wezwał jeden z pracowników urzędu wciskając przycisk alarmu. Szef urzędu, Clas Olsson, przeprosił wezwanych niepotrzebnie ludzi za zmarnowanie ich czasu.

None
- Poświęcili swój czas, który jest cenny, nawet jeśli są bezrobotni. Czekali w kolejce i było trochę chaosu. To nie do zaakceptowania i rozumiem, że poczuli się źle traktowani – powiedział.
