USA jeszcze przed recesją

JKW, RB
30-04-2008, 15:34

Choć gospodarka USA rozwija się szybciej niż prognozowano, nie należy jednak zbyt wcześniej się cieszyć – ostrzegają ekonomiści.

Według wstępnych wyliczeń departamentu handlu PKB USA wzrósł w pierwszym kwartale o 0,6 proc. wobec wzrostu o 0,6 proc. w czwartym kwartale 2007 r. Analitycy spodziewali się gospodarka zwolni do 0,2 proc. Lepszy wynik to jednak jeszcze nie powód do radości.

- To dopiero wstępne dane, a za oceanem są one często i bardzo rewidowane. Dlatego nie należy przywiązywać do nich zbyt wielkiej uwagi – mówi Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank.

Jego zdaniem Stany Zjednoczone są dopiero przed recesja, a poprawa nastąpi dopiero w czwartym kwartale 2008 r. lub na początku przyszłego roku.

Bardziej optymistyczne prognozuje  Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK. Jego zdaniem poprawa nastąpi już w drugiej połowie roku.

- W całym 2008 r. PKB wzrośnie powyżej 1 proc. – mówi ekonomista.

- Recesji jak dotąd omija Stany Zjednoczone, ale powodów do optymizmu ciągle brak – ocenia dzisiejsze dane dotyczące PKB w USA Jarosław Janecki, główny ekonomista Societe Generale.

- Gospodarka amerykańska wpadła w fazę stagnacji. P KB będzie rosło z dynamiką poniżej 1 proc. jeszcze przez dwa kwartały. Dopiero końcówka roku może przynieść poprawę – mówi Jarosław Janecki.

Dodaje jednak, że dla polskiej gospodarki dzisiejsze dane mają niewielkie znaczenie.

- Ważniejsza będzie wieczorna decyzja Fed w sprawie stóp procentowych. Jeśli zapadnie decyzja o obniżce, złoty może się umocnić – uważa ekonomista.

Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową zwraca uwagę, że ostatnie prognozy renomowanych instytucji zakładają, że recesji w Stanach Zjednoczonych nie będzie.

- Dzisiejsze dane mówiące o 0,6-procentowym wzroście PKB w pierwszym kwartale potwierdzają te oczekiwania – mówi Wyżnikiewicz.

Przemysław Kwiecień, ekonomista X-Trade Brokers podkreśla, że choć wzrost amerykańskiego PKB okazał się nieco lepszy od prognoz należy zwrócić uwagę iż są to dane zanualizowane. Oznacza to, że wzrost kwartalny wyniósł niewiele ponad 0,1 proc.

- Dlatego choć informacja była lepsza od oczekiwań rynku, jej wpływ na notowania walut i akcji okazał się niewielki. Nowojorskie indeksy nadal czekają na dzisiejszą decyzję Fed i piątkowe dane nt. zatrudnienia w gospodarce amerykańskiej. Reakcja rynku byłaby zdecydowanie mocniejsza, gdyby dane okazały się gorsze od oczekiwań, zwłaszcza gdyby amerykański PKB zmalał. Szczególnie mocno zareagowałby kurs euro do dolara - podkreśla Kwiecień.

Opinie zebrali: RB, JKW

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JKW, RB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / USA jeszcze przed recesją