UZP torpeduje megaprzetarg ZUS

opublikowano: 28-08-2017, 22:00

Czysto formalny sądowy spór na linii UZP-KIO sprawia, że przetargowi na utrzymanie KSI wartemu kilkaset milionów grozi kolejne opóźnienie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych pod koniec sierpnia planuje otworzyć oferty w wartym kilkaset milionów złotych przetargu na utrzymanie Kompleksowego Systemu Informatycznego. To już czwarty termin otwarcia ofert, ale bardzo prawdopodobne, że wszyscy liczący na zakończenie postępowania trwającego od września 2015 r. będą rozczarowani. Zarówno ZUS, jak i wykonawców biorących udział w postępowaniu zaskoczyła prezes Urzędu Zamówień Publicznych (UZP). Niespodziewanie zaskarżyła postanowienie Krajowej Izby Odwoławczej (KIO) dotyczące lipcowego odwołania Atosu Polska do zapisów Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ). Cała sprawa rozbija się o sposób liczenia terminów na uzupełnienie braków formalnych w odwołaniu.

URZĘDOWE KOMPLIKACJE:  Skarga do sądu złożona przez Małgorzatę Stręciwilk, prezes UZP (z lewej), postawiła ZUS, kierowany przez Gertrudę Uścińską, w bardzo trudnej sytuacji. Albo kolejny raz opóźni wyłonienie firmy, która zajmie się utrzymaniem KSI, albo narazi się na ryzyko związane z orzeczeniem sądu, które nastąpi po rozstrzygnięciu przetargu.
Zobacz więcej

URZĘDOWE KOMPLIKACJE: Skarga do sądu złożona przez Małgorzatę Stręciwilk, prezes UZP (z lewej), postawiła ZUS, kierowany przez Gertrudę Uścińską, w bardzo trudnej sytuacji. Albo kolejny raz opóźni wyłonienie firmy, która zajmie się utrzymaniem KSI, albo narazi się na ryzyko związane z orzeczeniem sądu, które nastąpi po rozstrzygnięciu przetargu. Fot. GK, WM

Atos niechcący namieszał

Atos Polska w lipcu wniósł do KIO odwołanie w sprawie zapisów SIWZ. Miała braki, gdyż nie zawierała odpowiednich pełnomocnictw, więc KIO wezwała spółkę do uzupełnienia. Atos dosłał pełnomocnictwa, ale KIO wezwała do usunięcia kolejnych braków. Tym razem potrzebowała potwierdzenia, że Krzysztof Łuczak jest umocowany do udzielenia pełnomocnictw, gdyż nie występował jeszcze w KRS. Atos w odpowiedzi przesłał stosowne dokumenty, jednak zdaniem izby zrobił to za późno i 27 lipca KIO zwróciła odwołanie. Choć i tak stało się bezzasadne, ponieważ ZUS większość uwag spółki uwzględnił. Gdy już wszyscy wykonawcy, łącznie z Atosem oraz ZUS, zapomnieli o sprawie i przygotowywali się do złożenia ofert cenowych, zostali zaskoczeni skargą prezes UZP.

— Bardzo nas ta skarga zdziwiła. Ani Atosowi, ani ZUS nie zależy na tym, żeby się spierać. Jesteśmy przygotowani do złożenia oferty, a ta sytuacja może to przeciągnąć o kilka miesięcy. To dość błahy, czysto formalny spór pomiędzy UZP i KIO, w tym przypadku nie służy ani zamawiającemu, ani wykonawcom — mówi przedstawiciel jednego z wykonawców.

— Prezes UZP, wnosząc skargę, nie działa w interesie żadnej ze stron sporu, ale w interesie publicznym związanym z prawidłowym funkcjonowaniem systemów zamówień publicznych. Niniejsza sprawa ma charakter systemowy, dotyczy bowiem kwestii procesowo istotnych dla praktyki rozwiązywania odwołań przez Krajową Izbę Odwoławczą — czytamy w skardze prezes UZP.

UZP twierdzi w niej, że Atos uzupełnił braki w terminie, gdyż terminy dwóch wezwań do uzupełnienia dokumentacji należało liczyć oddzielnie, a KIO potraktowała je, jakby to było jedno wezwanie. UZP intencje złożonej skargi tłumaczy przyczynami formalnymi.

— Prezes UZP w skardze odnosił się wyłącznie do formalnej podstawy zwrotu odwołania i nie wypowiadał się co do zarzutów odwołania. Przyczyną wniesienia skargi w niniejszej sprawie było bezpodstawne w ocenie prezesa urzędu ograniczenie ustawowego prawa do wniesienia środka ochrony prawnej. Tego typu sprawy mają charakter systemowo istotny i stanowią podstawę do skorzystania z przysługującego uprawnienia do wniesienia skargi — mówi Anita Wichniak-Olczak, rzeczniczka UZP.

Urząd przekonuje, że stanowisko sądu w tej sprawie jest ważne dla innych podobnych spraw.

— Sprawa dotyczy interpretacji przesłanek zwrotu odwołania, dlatego uzyskanie stanowiska sądu w tej kwestii będzie miało walor istotny dla praktyki korzystania ze środków ochrony prawnej — mówi Anita Wichniak-Olczak.

Sytuacje, w których prezes UZP skarży postanowienie KIO, wcale nie należą do rzadkości. Jak informuje rzeczniczka UZP, od kiedy Małgorzata Stręciwilk została powołana na stanowisko prezesa urzędu, czyli 8 lutego 2016 r., wniosła 55 skarg.

— Podkreślić należy, że większość, bo 48 z wniesionych skarg, dotyczyła orzeczeń formalnych ograniczających prawo do skorzystaniaz ustawowego uprawnienia do wniesienia odwołania — mówi rzeczniczka UZP.

Problem w tym, że w tej sytuacji sporu pomiędzy organizującym przetarg a potencjalnymi wykonawcami nie ma, natomiast dbanie o spójność linii orzeczniczej może położyć się cieniem na przetargu.

Węzeł gordyjski

Gdyby ZUS w tej sytuacji chciał się zachować asekuracyjnie i poczekać na rozstrzygnięcie w sądzie, spowodowałoby to co najmniej kilkumiesięczne opóźnienie w otwarciu ofert i konieczność przedłużenia z wolnej reki umowy utrzymaniowej z Asseco Poland. Nie jest to na rękę dla ZUS, który przed końcem roku chciał wybrać wykonawcę.

— Spór pomiędzy UZP a KIO dotyczy aspektów formalnych liczenia terminów na uzupełnienie braków formalnych odwołania. ZUS, pomimo że odwołanie Atosa nie zostało rozpoznane przez KIO, dokonał większości modyfikacji i wyjaśnień SIWZ, o jakie wnosił Atos. Liczymy, że przedmiotowe modyfikacje i wyjaśnienia spowodują ponowną ocenę sytuacji procesowej przez Atos i wycofanie odwołania — mówi Wojciech Andrusiewicz, rzecznik zakładu. Wygląda na to, że Atos, chcąc nie chcąc, znalazł się w pozycji decydującego o przyszłości przetargu. Czy wycofa odwołanie? Krzysztof Łuczak, p.o. prezesa Atos Polska, odmówił komentarza. Okazuje się jednak, że nie wszystko zależy od Atosa. Pojawiają się opinie prawników, że na obecnym etapie nie ma możliwości wycofania odwołania. Według nieoficjalnych informacji ZUS posiada opinię prawną, która dopuszcza taką możliwość. Na razie ZUS rozmawia z Atosem o wycofaniu odwołania i podtrzymuje, że w tym tygodniu otworzy oferty.

OKIEM EKSPERTA
Atos nie może cofnąć odwołania

DR WŁODZIMIERZ DZIERŻANOWSKI, prezes Grupy Doradczej Sienna, w latach 2002-05 wiceprezes UZP

W zaistniałej sytuacji Atos nie może wycofać odwołania, na tym etapie nie ma takiej możliwości, bo postępowanie przed KIO zostało po prostu zamknięte. ZUS może jednak nie czekać na ewentualne rozstrzygnięcie przed sądem, tylko zdecydować się na otwarcie ofert. Rozumiem, że pomimo zwrócenia odwołania i tak było ono bezprzedmiotowe, gdyż ZUS uwzględnił zarzuty Atosa w SIWZ. Dlatego jeśli dojdzie do rozprawy, można dość bezpiecznie założyć, że sąd je albo oddali, wskazując na niezasadność argumentacji prezesa, albo uwzględni i uchyli orzeczenie o odrzuceniu skargi, ale wówczas ze względu na fakt, że zamawiający uwzględnił zarzuty Atosa sąd orzeknie o oddaleniu merytorycznym odwołania, gdyż nie miało wpływu na wynik postępowania. Sytuacje, w której prezes UZP skarży decyzje podległej sobie KIO, zdarzają się wcale nierzadko. Oczywiście nie powinno być ich wiele, gdyż świadczyłoby to o silnej rozbieżności zdań między tymi organami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / UZP torpeduje megaprzetarg ZUS