- Nie wierzę w to – odpowiedział Villeroy na pytanie, czy strefa euro jest zaangażowana w wojnę walutową.
Od objęcia władzy w USA przez administrację Donalda Trumpa pojawiają się spekulacje, że jednym z elementów jej strategii handlowej jest osłabienie dolara. W tym tygodniu tłumaczono w ten sposób wyraźne umocnienie wona wobec dolara, co wiązano z negocjacjami handlowymi prowadzonymi przez przedstawicieli Korei Południowej i USA. Wcześniej podobne spekulacje towarzyszyły umocnieniu waluty Tajwanu.
- Jest, niestety, zagrożenie wojną handlową, ale wojna walutowa byłaby w sytuacji gdzie każdy kraj bardzo aktywnie wykorzystuje swój kurs wymiany do próby zdobycia przewagi gospodarczej. Nie jesteśmy w tym miejscu – powiedział w piątek Villeroy. – Obecne zmiany kursów są bardziej konsekwencją zmieniających się perspektyw gospodarczych – dodał.
Indeks dolara, pokazujący zmianę jego wartości wobec koszyka głównych walut, spada w tym roku o ponad 7 proc. Wobec euro dolar osłabił się już o ponad 8 proc.
- Dolar wciąż odgrywa centralną rolę w międzynarodowym pejzażu walutowym. Jakąkolwiek stronę polityczną reprezentowały, władze USA zawsze były bardzo skupione na jego centralnej roli. Cokolwiek, co obniżałoby obecnie zaufanie do dolara byłoby sprzeczne z tym celem – powiedział Villeroy.
