Dzisiaj niemieckie giełdy przodują we wzrostach, biorąc pod uwagę najważniejsze rynki Starego Kontynentu. DAX rośnie po południu 2,3 proc. A wszystko dzięki bardzo optymistycznym prognozom 294 tamtejszych analityków finansowych i inwestorów instytucjonalnych.
Zaufanie niemieckich analityków i inwestorów instytucjonalnych, mierzony indeksem ZEW, okazało się w maju dużo lepsze niż oczekiwali ekonomiści. Opublikowany we wtorek raport niemieckiego Instytutu ZEW pokazał, że indeks mierzący oczekiwania tych grup co do wzrostu gospodarczego Niemiec, wzrósł do 31,1 pkt (z 13 pkt w kwietniu). To najwyższy poziom indeksu od dwóch lat. Analitycy spodziewali się indeksu na poziomie 20 pkt.
Instytut ZEW przeprowadza co miesiąc to ważne badanie wśród prawie 300 analityków i inwestorów instytucjonalnych. Szczegółowe wyniki są równie interesujące, co wynik samego indeksu ZEW. Okazuje się bowiem, że według niemieckich ekspertów finansowych w najbliższych sześciu miesiącach można spodziewać się dalszych wzrostów na giełdzie niemieckiej, ale również w Nowym Jorku czy w Tokio. Taki scenariusz obstawia prawie połowa analityków (druga połowa prognozuje spadek lub trend boczny).
Przybywa też analityków, którzy wieszczą spadek wartości dolara i funta względem euro. Analitycy coraz bardziej obawiają się wzrostu inflacji na świecie i przewidują w związku z tym wzrostu długoterminowych stóp procentowych – zarówno w strefie Euro, w USA jak i na Wyspach. Aż 52 proc. analityków (wobec 46 proc. w kwietniu) prognozuje wzrost cen ropy naftowej.
I chyba najważniejsze. Aż 43 proc. ankietowanych spodziewa się poprawy sytuacji gospodarczej w strefie Euro. To o jedną trzecia więcej, niż miesiąc temu. Dla USA poprawę prognozuje ponad połowa respondentów (miesiąc temu było ich 42 proc.). Ubyło pesymistów (jest ich tylko 14 proc.).